Bardzo często można spotkać użytkowników hulajnóg poruszających się bez kasku.

Letnia plaga w trójmiejskich SOR-ach. Lekarze biją na alarm: rośnie liczba pacjentów po wypadkach na hulajnogach. Najgroźniejsze są urazy głowy i twarzoczaszki, które często kończą się poważnymi operacjami. Eksperci apelują o noszenie kasków ochronnych i rozsądek na drodze. Problem potęguje alkohol – wielu poszkodowanych prowadziło pod wpływem.

Wakacyjny wzrost wypadków. SOR-y pękają w szwach

tak, korzystam z „hulajnóg na minuty”
5%

nie, ale chcę spróbować
2%

nie, zupełnie mnie to nie interesuje
84%

W trójmiejskich Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych wyraźnie widać sezonowość urazów. Lato to czas wzmożonej aktywności na świeżym powietrzu, a co za tym idzie – większa liczba pacjentów po groźnych zdarzeniach.

– Przyjmujemy bardzo dużo pacjentów urazowych. Wśród dzieci dominują urazy i jest ich zdecydowanie więcej od maja. Prawdopodobnie wynika to z większej aktywności fizycznej – rowerki, hulajnogi, gry i zabawy na podwórku – mówi lek. Maciej Zając, Kierownik Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Szpitalu im. M. Kopernika w Gdańsku.


Więcej w serwisie Ogłoszenia
(68)

Kask rowerowy to za mało. Lekarze wskazują, co naprawdę chroni

Wypadki na hulajnogach często kończą się poważnymi obrażeniami głowy. To nie tylko wstrząśnienia mózgu, ale też rozległe złamania twarzoczaszki.

– Nie tylko urazy czaszkowo-mózgowe zagrażające życiu, ale także złamania kości nosa, żuchwy, oczodołu, wybite zęby czy złamania szczęki – to codzienność na naszym SOR-ze. Dlatego apelujemy o kask, ale nie zwykły rowerowy, a taki, który chroni również twarz – dodaje lek. Maciej Zając.

Alkohol i hulajnoga? „Śmiertelnie niebezpieczne połączenie”

Latem wyraźnie wzrasta liczba osób, które decydują się na jazdę po alkoholu lub środkach odurzających. To jeden z głównych powodów ciężkich wypadków.

– Niestety, w okresie wakacyjnym na hulajnogi wsiadają osoby pod wpływem alkoholu i substancji psychoaktywnych. W mojej ocenie dopuszczalna prędkość 20 km/h jest zdecydowanie za wysoka. Najczęściej poszkodowani to młodzi ludzie w wieku 15-35 lat – ostrzega lek. med. Tomasz Rogowski, kierownik Oddziału Chirurgii Ogólnej w Szpitalu św. Wincentego a Paulo w Gdyni.

Mniej ciężkich wypadków, ale nadal jest groźnie

Na szczęście w ostatnim czasie w Gdyni odnotowano spadek liczby poważnych zdarzeń w porównaniu do sytuacji sprzed 2-3 lat.

– Wcześniej trafiali do nas pacjenci z uszkodzeniami śledziony, ciężkimi urazami czaszkowo-mózgowymi, często w stanie krytycznym. Teraz tych przypadków jest mniej. Może to zasługa rosnącej popularności rowerów elektrycznych, a może skuteczniejszej edukacji – podsumowuje lek. Tomasz Rogowski.

Urazy narządów czy krwiaki mózgu. Nastolatkowie po kraksach na hulajnogach
Urazy narządów czy krwiaki mózgu. Nastolatkowie po kraksach na hulajnogach

Policja sprawdza statystyki. Wciąż jest o czym mówić

W 2025 roku na terenie Gdańska odnotowano łącznie 26 wypadków z udziałem hulajnóg, w których 1 osoba poniosła śmierć, a 21 osób zostało rannych. Dodatkowo zarejestrowano 66 kolizji. W 2026 roku, według danych za okres od stycznia do czerwca, odnotowano 10 wypadków, 1 osobę zabitą, 8 rannych oraz 34 kolizje. Jak sytuacja wyglądała w Gdyni?

– W 2025 roku odnotowano 6 wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych, w których 6 osób zostało rannych. W 2026 roku stan na dzień sporządzenia odpowiedzi odnotowano 3 wypadki z udziałem hulajnóg elektrycznych, w których 3 osoby zostały ranne – poinformowali funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.
Sopocka policja w 2025 r. odnotowała 1 wypadek z udziałem hulajnogi elektrycznej (sprawca kierowca samochodu osobowego) i 9 kolizji (4 z winy kierujących hulajnogami).

– W 2026 roku odnotowaliśmy do tej pory jedną kolizję z udziałem hulajnogi elektrycznej (wina innego uczestnika ruchu) – mówi mł. asp. Radosław Jaśkiewicz i dodaje – Nie odnotowano w związku z powyższymi zdarzeniami ofiar śmiertelnych. W wyniku wypadku z 2025 r. kierujący hulajnogą odniósł obrażenia.


Katalog.trojmiasto.pl –
Chirurdzy


więcej