Polska gospodarka w pierwszej połowie 2026 roku okazała się zaskakująco odporna – wynika z najnowszej analizy PKO BP. Mimo trudnych warunków pogodowych i geopolitycznych, w tym napięć na Bliskim Wschodzie, polskie firmy odnotowały wzrost przychodów i zysków. Poprawiła się też sytuacja handlu detalicznego w Polsce, na co największy wpływ miały m.in. wyniki dyskontów i marketów. Prognozy na kolejne miesiące są jednak ostrożne.
Mimo trudnych warunków pogodowych i napiętej sytuacji geopolitycznej, polska gospodarka w pierwszej połowie 2026 roku okazała się odporna.
Za dobry wynik w handlu detalicznym odpowiadały przede wszystkim dyskonty i markety – aż 55% przychodów.
Eksperci pozostają ostrożni w prognozach na kolejne miesiące.
Które branże w Polsce rozwijają się najszybciej, a które zmagają się z trudnościami?
Początek 2026 roku to przede wszystkim zróżnicowana sytuacja w przemyśle spożywczym. W pierwszym kwartale więcej branż notowało spadki rentowności niż ich wzrost, jednak ogólna sytuacja była dobra. Na niskich cenach skupu produktów rolnych skorzystało przetwórstwo zbóż, w dobrej kondycji utrzymywała się też produkcja karm dla zwierząt domowych. Zaskakująco dobrze radziły sobie również firmy z segmentu wyrobów czekoladowych, mimo wyzwań związanych z wysokimi cenami kakao.
Słabsze wyniki odnotowano w przetwórstwie mleka, co było konsekwencją spadków cen przetworów mlecznych, choć wynik finansowy branży był dodatni po stracie odnotowanej w ostatnim kwartale 2025 roku. Producenci cukru wciąż notowali stratę. Gorsza sytuacja występowała w branży olejów, co wynikało z pogorszenia się relacji cen sprzedaży olejów do cen zakupu surowca.
Analitycy PKO BP
Wpływ na kondycję handlu detalicznego w drugim kwartale 2026 roku, jak wskazuje najnowszy „Kwartalnik Branżowy” publikowany przez analityków banku PKO BP, miało kilka czynników. Zwiększony popyt konsumencki napędzany był m.in. przez obawy przed wzrostem cen i niepokój związany z konfliktem na Bliskim Wschodzie.

To skłoniło konsumentów do zakupów, by wyprzedzić ewentualne podwyżki. Jednocześnie eksperci zaznaczają, że skutki gospodarcze związane m.in. z blokadą Cieśniny Ormuz będziemy odczuwać jeszcze przez co najmniej kilka kwartałów.
Polskie społeczeństwo i gospodarka jak na razie wykazują wyjątkową odporność, a jednym z powodów jest zróżnicowana struktura branżowa i elastyczność polskich przedsiębiorców.
Analitycy PKO BP
Kondycja handlu detalicznego zaskakująco dobra
Największy wpływ na sektor miały sklepy niewyspecjalizowane. Dominacja dyskontów (Lidl, Biedronka, Aldi, Netto), supermarketów (Dino, Kaufland, Intermarche) i hipermarketów (Auchan, Carrefour, E.Leclerc) jest wyraźna, bo sklepy te odpowiadały za ponad 55% przychodów całego handlu detalicznego. Grupa ta odnotowała wzrost przychodów o 7,4% r/r, koszty zaś wzrosły o 5,7%.
Istotnym aspektem okazało się też ograniczenie kosztów i tzw. wojny cenowej. Na poprawę zysków – z 0,5 mld zł do 1,7 mld zł w grupie sklepów niewyspecjalizowanych – wpłynęło wyhamowanie agresywnej wojny cenowej między dyskontami i zmniejszenie dynamiki wzrostu wynagrodzeń pracowników. Ogólne tempo wzrostu kosztów w detalu spadło do 6,8% z 8,2% w poprzednim kwartale.

Centrum Analiz PKO BP
Wzrost sprzedaży o 4,8% przy inflacji wynoszącej 2,4% był możliwy dzięki wzrostowi realnych wynagrodzeń i stabilizacji sytuacji w gospodarstwach domowych. Mimo to nastroje konsumenckie w tym okresie pozostawały pesymistyczne, choć – jak zwracają uwagi analitycy PKO BP – pod koniec pierwszego kwartału udało się zauważyć poprawę.
Ostrożne prognozy ekspertów na drugą połowę 2026 roku
Prognozy ekspertów dla handlu detalicznego i e-commerce w drugiej połowie 2026 roku wskazują na umiarkowany optymizm. Analitycy nie spodziewają się gwałtownego przyspieszenia sprzedaży, przewidują za to m.in. stopniowe spowolnienie dynamiki sprzedaży detalicznej do poziomu 2-2,5% r/r na koniec 2026 roku.
Fundamentem wzrostu pozostanie silny rynek pracy, niskie bezrobocie oraz wzrost wynagrodzeń realnych. Wśród czynników ryzyka, które mogą negatywnie wpłynąć na branżę spożywczą, eksperci wskazują m.in. na wciąż pesymistyczne nastroje konsumenckie mimo zauważalnej poprawy w czerwcu 2026 roku oraz spodziewany wzrost inflacji związany z kosztami energii i transportu.
W handlu spożywczym presja cenowa prawdopodobnie utrzyma się na wysokim poziomie. Jednocześnie rosnące koszty prowadzenia działalności mogą ograniczyć możliwości wprowadzania agresywnych promocji, choć już widać, że dyskonty powoli wracają do wojny cenowej.
Ciekawa może okazać się sytuacja na rynku e-commerce związana z wprowadzoną od 1 lipca 2026 roku obowiązkową opłatą na większość przesyłek spoza UE o wartości do 150 euro. To uderza bowiem bezpośrednio w tak popularne platformy, jak Temu, Shein czy AliExpress. Z jednej strony może to krótkoterminowo ograniczyć atrakcyjność zakupów na tych platformach, z drugiej strony to wciąż poważni konkurenci dla lokalnych firm.
fot. mat. redakcji