W połowie czerwca 2026 roku pracownicy UOKiK za zgodą sądu i w asyście policji weszli do siedzib czterech podmiotów: Biura Informacji Kredytowej trzech banków komercyjnych: ING Banku Śląskiego, mBanku oraz mBanku Hipotecznego, powiązanego z tym drugim. Przeszukania i zabezpieczanie dokumentacji trwało kilka dni. O swoich działaniach Urząd poinformował z trzytygodniowym opóźnieniem. Postępowanie prowadzi od lutego 2025 roku.

Biuro Informacji Kredytowej gromadzi, przetwarza i udostępnia dane o historii kredytowej klientów, jako jedyna tego typu instytucja w Polsce. Banki korzystają z jego baz danych w przy ocenie zdolności kredytowej klienta i analizie ryzyka kredytowego (scoringu). BIK, który działa od 1997 roku, jest własnością dziewięciu banków komercyjnych (m.in. PKO BP, Pekao, ING Banku Śląskiego, mBanku, Banku Millennium, Citi Handlowy, BGŻ BNP Paribas) oraz Związku Banków Polskich.

Z danych Biura, według Aleksandry Stankiewicz-Billewicz, menedżer ds. relacji z mediami w BIK, skorzystało w 2025 roku ponad 700 instytucji. Tylko działania ING Banku Śląskiego oraz mBanku i mBanku Hipotecznego wzbudziły zainteresowanie urzędu antymonopolowego. Są to odpowiednio drugi i trzeci gracz w tym segmencie rynku w Polsce.

Urząd od roku sprawdza, czy przekazywanie przez banki, za pośrednictwem BIK, informacji m.in. o liczbie zapytań kredytowych, jest niezbędne do oceny tego, czy klient może wziąć, a następnie spłacić kredyt hipoteczny. Ocena wiarygodności kredytobiorcy uwzględnia bowiem nie tylko historię spłat, poziom zadłużenia oraz liczbę i rodzaj zobowiązań, ale także liczbę składanych zapytań kredytowych we wszystkich bankach. Każdy wniosek o kredyt złożony w kolejnym banku jest bowiem przesyłamy do BIK, co może wpływać na ocenę klienta.

Tymczasem zdaniem UOKiK, banki i BIK powinny jednocześnie przetwarzać i udostępniać wyłącznie te dane, które są istotne i mają rzeczywisty wpływ na ocenę zdolności do spłaty kredytów.

„W praktyce może to oznaczać, że świadomy i racjonalny konsument, który porównuje oferty dostępne na rynku, otrzymuje niższą ocenę punktową niż ten, który skorzysta z oferty wyłącznie w swoim macierzystym banku. Świadomy konsument nie może być w żaden sposób karany obniżeniem zdolności kredytowej za swoją aktywność w uzyskaniu najlepszej oferty i warunków kredytowych” – poinformował Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

UOKiK sprawdza też, czy sposób gromadzenia, przetwarzania i udostępniania przez BIK informacji o zapytaniach kredytowych może stanowić nadużywanie pozycji dominującej. Zdaniem Urzędu, przedsiębiorca zajmujący pozycję dominującą ma szczególną odpowiedzialność za swoje działania i nie może wykorzystywać swojej pozycji na niekorzyść swoich kontrahentów i konsumentów.

BIK poinformował, że od początku lipca 2026 r. zmienił sposób przetwarzania danych o zapytaniach. Historyczne zapytania kredytowe od banków zostały usunięte, a nowe są automatycznie usuwane z bazy BIK po 14 dniach, jeśli nie kończą się udzieleniem finansowania.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:


AppStore


GooglePlay

Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.