
Miłosz Motyka o wygaśnięciu programu „CPN”
Źródło zdj. gł.: Fotokon/Shutterstock
Rząd przygląda się sytuacji na rynku paliw i jeśli faktycznie statystyka dotycząca konfliktu na Bliskim Wschodzie będzie pokazywać, że należy znowu pochylić się nad pakietem CPN, to zrobi to – poinformował wiceminister energii Konrad Wojnarowski.
– Rozważamy, przyglądamy się sytuacji, jednak dopóki ten konflikt na Bliskim Wschodzie nie wyeskaluje na podobną miarę, jak miało to miejsce na początku bliskowschodniej wojny, nie będziemy podejmować w tym kontekście decyzji – powiedział w środę wiceminister energii Konrad Wojnarowski na konferencji w Ministerstwie Energii, pytany, czy resort energii rozważa przywrócenie pakietu ochronnego CPN.
Chodzi o rządowy program Ceny Paliwa Niżej (CPN), który wszedł w życie 29 marca. Miał na celu ochronę konsumentów przed skutkami kryzysu paliwowego związanego z wojną na Bliskim Wschodzie.
Wiceminister energii: przyglądamy się sytuacji
– Jeśli nasze ustalenia także z ministrem finansów i z branżą sprawią, że będzie taka potrzeba i że będzie miało to korzystny wpływ na tankujących, to takie decyzje będziemy podejmować – zaznaczył wiceszef resortu energii.
Wcześniej minister energii Miłosz Motyka poinformował w RMF FM, że rząd jest gotowy powrócić do działań osłonowych na rynku paliw w przypadku eskalacji sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Program CPN
Program CPN zakończył się 30 czerwca. Wygasły przepisy, na mocy których stosowana była obniżona stawka VAT na niektóre paliwa – przede wszystkim benzyny i oleje napędowe – oraz ustalana była cena maksymalna tych paliw na stacjach benzynowych. Wcześniej, w połowie czerwca, wygasły przepisy o obniżce akcyzy na te paliwa.
Według szacunku resortu finansów, koszt programu CPN wyniósł około 4,7 mld zł.