
Nawrocki o przekazaniu rakiet do Patriotów: nie ma wątpliwości, że to jest decyzja rządu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Marcin Obara/PAP
Prezydent Karol Nawrocki oznajmił, że decyzja w sprawie przekazania Ukrainie rakiet do systemu Patriot należała do rządu. Ocenił, że dialogu z rządzącymi w tej sprawie „w żaden sposób nie można nazwać konsultacją”.
W poniedziałek wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz – informując o przekazanych Ukrainie przez Polskę środkach – wymienił m.in. pociski do systemu Patriot, podkreślając, że przekazana liczba pocisków to „margines naszych zdolności” i „nie wpływa na zdolności obrony powietrznej Polski”.
W środę podczas konferencji prasowej w Ankarze prezydent Karol Nawrocki był pytany, czy rząd konsultował z nim decyzję o przekazaniu pocisków. – Nie ma wątpliwości, że to jest decyzja rządu, zresztą sam mówił o tym pan wicepremier Kosiniak-Kamysz – odparł Nawrocki.
Jak zaznaczył, prowadzi dialog z rządem w wielu sprawach, ale „nie można tego nazwać w żaden sposób konsultacją”. – Każdy z polityków piastujących najwyższe stanowiska państwowe musi brać na siebie odpowiedzialność za podjęcie decyzji. Ta decyzja nie była moja – dodał prezydent.

Prezydent Karol Nawrocki na konferencji prasowej w Ankarze
Źródło zdjęcia: Marcin Obara/PAP
Szef MON o kulisach przekazania rakiet Ukrainie
Kosiniak-Kamysz, informując w poniedziałek o donacjach dla Ukrainy, podkreślał, że została ona podjęta na wniosek i prośbę sekretarza generalnego NATO Marka Rutte oraz m.in. naczelnego dowódcy amerykańskich sił w Europie gen. Alexusa Grynkewicha po przeprowadzeniu konsultacji z grupą użytkowników.
Szef MON napisał we wtorek, że „otoczenie prezydenta kłamie, twierdząc, że prezydent Nawrocki nie wiedział o sprzęcie przekazywanym Ukrainie”. Wyjaśnił, że ta sprawa była omawiana na posiedzeniach Komitetu Bezpieczeństwa Rady Ministrów z udziałem przedstawiciela BBN 10 i 17 lutego oraz 24 marca tego roku. Zaznaczył, że informacje otrzymał także szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki, a „z samym Karolem Nawrockim rozmawiał o tym sekretarz generalny NATO Mark Rutte”. „W czyim interesie kłamiecie?” – pytał Kosiniak-Kamysz.
„Panie Premierze (…), zdumiewa mnie Pan. Ja zarówno z Panem, z Panem Premierem Donaldem Tuskiem czy z Sekretarzem Generalnym NATO Markiem Rutte rozmawiam o wielu sprawach, na różnych forach, często bez konkluzji. Nie opowiadam wówczas, że coś ustaliliśmy” – napisał wtedy w odpowiedzi Nawrocki. „Decyzję podjął Pan, proszę się z nią po męsku zmierzyć. Mogę natomiast pomóc – wyjdę z inicjatywą legislacyjną i z chęcią wezmę pełną odpowiedzialność także za donację sprzętu” – dodał prezydent.
W poniedziałek MON odtajnił informacje na temat wsparcia dla Ukrainy w latach 2022-2026. Kosiniak-Kamysz poinformował wówczas, że łączny koszt zrealizowanych donacji Polski dla Ukrainy wynosi około 16,45 mld zł, z czego 14,9 mld zł przypadło na lata 2022-2023, za rządów PiS. Wśród przekazanych Ukrainie od 2024 roku środków szef MON wymienił m.in. pociski rakietowe PAC-3 do systemu Patriot.
OGLĄDAJ: Premier: apeluję do wszystkich, nie igrajcie z ogniem
