Od tych wydarzeń minęło już naprawdę kilka ładnych lat, ale najwyraźniej Paulinie bardzo mocno utkwiło to w pamięci.
Paulina jest jedną z tych osób, które w pewnym momencie odeszły ze świata internetu. Nadal czasami publikuje w mediach społecznościowych, ale zdecydowanie bardziej skupia się na swoim biznesie i wygląda na to, że dobrze jej idzie.
Zaledwie 2 miesiące temu informowała, że otwiera swój nowy salon w Ostrowie Wielkopolskim.
Paulina dobrze wykorzystała swój moment, po prostu skręciła w biznes poza internetem jako takim, wykorzystała zasięgi w inny sposób.
Powrót do sytuacji sprzed lat
Dlatego mocno zdziwiło mnie to, że w ogóle Paulina wróciła myślami do sytuacji sprzed lat. Starzy widzowie Ekipy pewnie pamiętają jej reakcję na „cudną” przemianę samochodu Pauliny.
W skrócie: Mini Majk stwierdził, że zrobi Paulinie niespodziankę i zmieni jej kolor samochodu bez konsultacji tego z nią. Dziewczęcy, delikatny niebieski zmienił się w mocny, charakterny pomarańczowy. Już na samym odcinku było widać, że Paulina nie jest jakaś specjalnie zachwycona.
Najlepsze, że było to wtedy tłumaczone zepsuciem się pliku.
Mieliśmy więc potem raczej sztuczną reakcję, pod film. Teraz Paulina po kilku latach wyjawiła swoje prawdziwe emocje, jakie jej towarzyszyły. Influencerka mówi wprost, że to najgorsze wspomnienie z czasów Ekipy.
Wszyscy się tego domyślali, także nie powiedziałbym, żeby to było jakieś niesamowite odkrycie.

