Poznań

„Chcieliśmy zobaczyć, czy nie wspieracie państwo Stepana Bandery”

Źródło wideo: Przemysław G.

Źródło zdj. gł.: Przemysław G.

Jeden z mężczyzn, którzy brali udział w antyukraińskim incydencie w Poznaniu, został w marcu zatrzymany przez ABW – wynika z nieoficjalnych ustaleń TVN24. Jarosław K. usłyszał wtedy zarzut szpiegostwa na rzecz Rosji.

W Poznaniu grupa osób przedstawiająca się jako „obywatele Rzeczypospolitej Polskiej” próbowała wejść i „skontrolować” biuro zajmujące się pomocą prawną obywatelom Ukrainy. Zdarzenie miało miejsce 3 lipca.

Antyukraiński incydent w Poznaniu

Antyukraiński incydent w Poznaniu

Źródło zdjęcia: Przemysław G.

Policja zatrzymała w tej sprawie dwie osoby. Mężczyźni usłyszeli zarzut zniesławienia.

Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, jeden z zatrzymanych – Jarosław K. – to były żołnierz WOT, który w marcu został zatrzymany przez ABW pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji.

Żołnierz WOT zatrzymany pod zarzutem szpiegostwa

Jako pierwsza o sprawie żołnierza WOT zatrzymanego pod zarzutem szpiegostwa pisała w kwietniu „Gazeta Wyborcza”. Jak podała, 30 marca 2026 roku funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali w Poznaniu Jarosława K., żołnierza 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej. „Dziewięć dni przed zatrzymaniem Jarosław K. uczestniczył w wiecu prorosyjskiego i antyzachodniego ruchu Rodacy Kamraci w Warszawie” – napisano w artykule.

W publikacji „GW” zaznaczono, że zatrzymanemu przedstawiono zarzuty dotyczące brania udziału w działalności obcego wywiadu lub działania na jego rzecz, przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej. Według nieoficjalnych ustaleń „Gazety”, zarzuty dotyczą okresu od lipca 2023 do kwietnia 2024 r. W publikacji zastrzeżono, że „domniemany szpieg został żołnierzem WOT 8 marca 2024 roku, czyli zarzut obejmuje tylko miesiąc jego służby w tej formacji”.

W tej sprawie komunikat wystosowały też WOT. Wskazano w nim, że poznańska prokuratura 1 kwietnia poinformowała dowódcę 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej o zatrzymaniu żołnierza podejrzanego o szpiegostwo. „Niezwłocznie po otrzymaniu informacji dowódca brygady podjął decyzję o natychmiastowym zwolnieniu wyżej wymienionego z pełnienia Terytorialnej Służby Wojskowej” – zaznaczono.

W publikacji „Wyborczej” wskazano, że sąd nie zgodził się na tymczasowe aresztowanie podejrzanego. „Zdaniem sądu na obecnym etapie i przy obecnych dowodach przedwczesne byłoby stwierdzenie, że istnieje duże prawdopodobieństwo działania na rzecz rosyjskiego wywiadu. – Dowody nie wskazują, że taki czyn zaistniał – wyjaśnia rzecznik poznańskiego sądu Aleksander Brzozowski” – pisała wówczas „GW”.