OPI PIB podaje, że liczba studentów zagranicznych w Polsce spadła o 7,1 tys., a na pierwszy rok przyjęto o 8,8 tys. mniej osób niż rok wcześniej.
Prof. Celina Olszak wskazuje, że studenci zagraniczni generują stały popyt i wydatki rzędu 6,8 mld zł rocznie, wspierając uczelnie i lokalne gospodarki.
Najwięcej tracą duże ośrodki akademickie, a Warszawa według raportu notuje niemal 2 mld zł wpływów rocznie oraz prawie 200 mln zł z podatków.

Ośrodek Przetwarzania Informacji – Państwowy Instytut Badawczy opublikował w pierwszych dniach lipca wyniki swoich analiz, z których wynika, że liczba studentów zagranicznych w Polsce spadła w ciągu roku o ponad 7 tys. osób, a na pierwszy rok studiów w roku akademickim 2025/2026 przyjęto prawie 9 tys. mniej obcokrajowców niż rok wcześniej.

To pokłosie wprowadzonych przed rokiem zmian przepisów dot. rekrutacji cudzoziemców oraz wydawania wiz studenckich, według których zagraniczni kandydaci na studia w Polsce m.in. muszą mieć poświadczenie znajomości języka wykładowego na poziomie co najmniej B2.


Ponad 108 tys. cudzoziemców na polskich uczelniach. Ale coraz trudniej ich sprowadzić

Spadek rekrutacji studentów zagranicznych. Co pokazują dane OPI PIB?

W tym kontekście rektorka Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach prof. Celina Olszak podkreśliła, że choć na studentów zagranicznych najczęściej patrzy się przez pryzmat edukacji i umiędzynarodowienia uczelni, to są oni ważnym elementem gospodarki krajowej.

Jak bowiem mówiła, obcokrajowcy na studia do Polski przyjeżdżają na okres od kilku miesięcy do kilku lat.

– W tym czasie wynajmują mieszkania, korzystają z usług, np. rekreacji czy kultury, z transportu publicznego, z gastronomii. Do tego w zdecydowanej większości nie korzystają z systemu świadczeń czy bonusów socjalnych. Są więc takim generatorem stałego i bardzo przewidywalnego popytu. Dlatego w naszym raporcie nazwaliśmy ich inwestorami średnio- bądź długookresowymi, którzy być może nie inwestują w kapitał w tradycyjnym rozumieniu, ale każdego miesiąca, sukcesywnie i z dużą pewnością zasilają gospodarkę własnymi wydatkami – wyjaśniła rektorka w rozmowie z PAP.


Nowy magnes na studentów. Nawet 60 proc. dopłaty do akademika

Ile wydaje student zagraniczny w Polsce i dlaczego to ważne dla gospodarki?

Prof. Celina Olszak nawiązała w ten sposób do przygotowanego przez jej uczelnię raportu pt. „Studenci zagraniczni w Polsce w kontekście nowych regulacji. Skala, trendy i znaczenie gospodarcze”, który opublikowano na początku br. Wyliczono tam, że przeciętny student zagraniczny, który mieszka w Polsce przez co najmniej 9-12 miesięcy w roku, wydaje ok. 3980-6000 zł miesięcznie, czyli ok. 35800-75000 zł rocznie.

– Łącznie z czesnym daje to ponad 6,8 mld zł, które studenci zagraniczni „inwestują” rocznie w Polsce. Jest to zatem bardzo realne wsparcie dla samych uczelni, lokalnych gospodarek, lokalnych przedsiębiorców rynku mieszkaniowego i oczywiście budżetu miast akademickich – podkreśliła rektorka.

Tym samym – dodała – na przyhamowanym tempie rekrutacji studentów zagranicznych najwięcej tracą duże ośrodki akademickie, jak np. Warszawa. Z raportu wynika bowiem, że obecność studentów zagranicznych generuje w największych ośrodkach akademickich wpływy rzędu kilkuset milionów zł oraz wpływy z podatków rzędu kilkudziesięciu milionów zł, a w przypadku Warszawy to wpływy rzędu prawie 2 mld zł rocznie i prawie 200 mln zł z tytułu podatków.

Studenci zagraniczni ambasadorami Polski na świecie

Ponadto, w ocenie prof. Celiny Olszak, studenci zagraniczni mogą też być „ważnym stabilizatorem niekorzystnych trendów demograficznych w Polsce”.

– Mniej studentów zagranicznych to również mniejsze umiędzynarodowienie uczelni, z którego są one później rozliczane w ewaluacji czy różnego rodzaju rankingach; mniej programów anglo- czy obcojęzycznych, ograniczenie różnorodności środowiska akademickiego czy mniejsze dochody z czesnego – wymieniała.

– Poza tym, studenci zagraniczni niejednokrotnie stają się „ambasadorami” Polski na świecie. Wracając po studiach do swoich krajów często po latach piastują ważne pozycje, np. rządowe, decydując o przyszłych projektach, umowach bilateralnych itd. – mówiła rektorka.

Specustawa wizowa, NAWA i poziom B2: jak zmiany wpływają na wybór Polski?

Z kolei pytana o wprowadzone przed rokiem zmiany przepisów w ramach tzw. specustawy wizowej, które m.in. wymagają od zagranicznych kandydatów na studia w Polsce poświadczenia znajomości języka wykładowego na poziomie co najmniej B2 czy potwierdzenia przez Narodową Agencję Wymiany Akademickiej (NAWA) świadectw ukończonych szkół, odpowiedziała: – Wybierając uczelnię kandydat z zagranicy oczywiście patrzy na ofertę edukacyjną i na warunki życia w danym kraju, ale kieruje się również pewnością co do procedur administracyjnych – chce mieć pewność, że te procedury się nie przedłużą albo że jego wniosek nie zostanie ostatecznie wycofany. Obecnie w Polsce widzi tu pewne ryzyko. Oczywiście nikt nie kwestionuje, że bezpieczeństwo państwa jest absolutnym priorytetem, a nowe przepisy mają pomóc je zapewnić. Jednak w wyborze akurat naszego kraju do studiowania przewidywalność procedur ma również znaczenie.


Wizy wstrzymane, kryzys kadrowy wisi w powietrzu. Bez cudzoziemców branża się załamie

Jak podała w roku akademickiprof. Celina Olszak, w Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach m 2025/2026 studiowało łącznie 395 studentów z zagranicy; wśród studentów długoterminowych (pełny program studiów) najwięcej było osób z Ukrainy, Białorusi, Wietnamu, Egiptu i Chin; wśród krótkoterminowych (semestr lub dwa) – najwięcej z Hiszpanii, Włoch, Portugalii, Francji, Niemiec czy Turcji.

Z raportu Ośrodka Przetwarzania Informacji – Państwowego Instytutu Badawczego (OPI PIB) wynika, że łączna liczba studentów zagranicznych w Polsce spadła w ciągu roku o 7,1 tys. (do 97 950 osób). Na pierwszy rok studiów przyjęto o 8,8 tys. mniej obcokrajowców niż rok wcześniej. W rezultacie współczynnik umiędzynarodowienia obniżył się do 7,5 proc.

Według danych GUS rok wcześniej, czyli w roku akademickim 2024/2025, w uczelniach w Polsce studiowało ponad 1,28 mln studentów, z czego 108,6 tys. osób to obcokrajowcy, którzy stanowili 8,5 proc. ogólnej liczby studentów.