Francja pokonała Maroko 2:0 i awansowała do półfinału mistrzostw świata. W trakcie i po zakończeniu meczu w kilku europejskich metropoliach doszło do groźnych incydentów.

Zamieszki wybuchły w dzielnicy Marylebone położonej w zachodniej części Londynu. Mieszka tam duża marokańska społeczność. Po zakończeniu meczu jej członkowie odpalili race i fajerwerki, a także blokowali ruch uliczny i wspinali się na sygnalizację świetlną.

ZOBACZ WIDEO: Co za teoria! To dlatego Brazylia poniosła klęskę?

Ranny policjant w Londynie

Na miejsce skierowano oddziały policji. Funkcjonariusze próbowali rozproszyć tłum. Jeden z nich został ranny, co potwierdziła rzeczniczka prasowa stołecznej policji.

– Jeden z policjantów trafił do szpitala z urazem głowy. Wszystko wskazuje na to, że został trafiony szklaną butelką. Nie odnotowano innych obrażeń. Funkcjonariusze pozostali na miejscu i zatrzymali cztery osoby pod zarzutem udziału w gwałtownych zamieszkach. Około godziny 1:00 w nocy tłum się rozszedł, a droga została ponownie otwarta – przekazała redakcji gbnews.com.

– Nie będziemy tolerować takich zamieszek na naszych ulicach ani ataków na naszych funkcjonariuszy. Policja pozostanie w okolicy przez całą noc. Przeanalizujemy również nagrania z monitoringu i materiały opublikowane w mediach społecznościowych, aby doprowadzić wszystkich odpowiedzialnych przed wymiar sprawiedliwości – dodała.

Media społecznościowe obiegły liczne nagrania i zdjęcia z niepokojów w Londynie. Zamieszczamy je poniżej.

Niepokoje także w Belgii i Holandii

Marokańscy kibice wszczęli zamieszki także w kilku miastach Holandii. „De Telegraaf” relacjonuje, że w Amsterdamie obrzucili interweniujących policjantów fajerwerkami, krzesłami oraz butelkami. Działania służb miały trwać do późnych godzin nocnych.

W Hadze Marokańczycy skandowali antysemickie hasła. Część z nich rzucała też różnymi przedmiotami w patrolujących ulice policjantów. Z kolei w Rotterdamie setki kibiców przemaszerowały ulicami. W pewnym momencie obrzucili funkcjonariuszy jajkami.

W Brukseli tysiące kibiców Maroka odpalały fajerwerki i race oraz skandowały hasło „Wolna Palestyna” na jednym z głównych placów miasta – relacjonuje gbnews.com.

Spokojna noc w Paryżu

W stolicy Francji obawiano się, że dojdzie do powtórki z finału Ligi Mistrzów, gdy odnotowano liczne akty przemocy i wandalizmu. W całym kraju wprowadzono stan podwyższonej gotowości. „Le Parisien” informuje, że w dniu meczu zmobilizowano 20 tys. policjantów, z czego 8 tys. pełniło służbę na ulicach Paryża. 

Tymczasem świętowanie zwycięstwa Francji w stolicy miało spokojny przebieg. Największe francuskie media nie poinformowały o żadnych większych starciach kibiców z funkcjonariuszami.