Joanna Mucha, obecnie poseł niezrzeszona, a wcześniej poseł Platformy Obywatelskiej i Polski 2050, przyznała w Radiu ZET, że nie rozumie tego rządu.


– Poza nielicznymi wyjątkami funkcje sprawują ludzie, którzy ani nie mieli przygotowania, ani nie mieli koncepcji w jaki sposób reformować swoje dziedziny. Kto ich wybrał? Wybrał ich pan premier. Nie rozumiem bardzo wielu z tych nominacji – powiedziała.

Joanna Mucha krytykuje rząd. „Polska stanęła”


Zdaniem Joanny Muchy „ten rząd, kiedy schodzimy do kadry urzędniczej, działa na zasadzie strajku włoskiego, bo tam się wszystko zatrzymało”.


– Polska stanęła – oceniła była minister sportu.


Poseł podkreśla, że problem jest w niezarysowaniu żadnej strategii.


– My nie mamy w tej chwili strategii dla Polski. Mamy bardzo dobrą, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, ale cała reszta reformy kraju się zatrzymała, zatrzymały się wszystkie mechanizmy kontrolne – dodała.


Wyliczyła, że prokuratura, sądy, NFZ, który nie kontroluje lekarzy – wszystko stanęło.

Poseł nie wierzy już w projekt Polski 2050


Pytana o swoją byłą partię – Polskę 2050 – Joanna Mucha powiedziała, że „na tym etapie, kiedy ta partia była tworzona, ona naprawdę miała szansę zaistnieć i w kolejnej kadencji zbudować sobie pozycję natomiast kilka osób popełniło bardzo istotne błędy i dlatego to się nie udało”. – Nie wierzę już w ten projekt – stwierdziła.


Dopytywana o to, czy jej zdaniem premier Donalda Tusk chętnie zerwałby współpracę w Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, odpowiedziała, że „od dawna”.


– Nie od dziś, nie od tygodnia, nie od miesiąca. W tym temacie bieg zdarzeń może być dość zaskakujący, ale więcej nie mogę powiedzieć, bo to są moje źródła – mówiła.


Joanna Mucha oceniła, że „Szymon Hołownia jest znacznie bardziej koncyliacyjny niż Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i bardziej chce działać na rzecz koalicji”.


– Przy czym pamiętajmy, że ta koalicja nie działa. Mam wrażenie, że to jest koalicja tylko w tym momencie, kiedy trzeba oddawać głosy w Sejmie. Nigdzie więcej – stwierdziła.


Czytaj też:
„Układ zamknięty grupy trzymającej władzę”. Pełczyńska-Nałęcz uderza w KO Czytaj też:
Pełczyńska-Nałęcz na wylocie? „Klimat jak po aferze podsłuchowej”