Jak szef BBN planuje odpowiedzieć na działania organizacji Myrotworeć.

Dlaczego Zbigniew Bogucki został wpisany na listę wrogów Ukrainy.

Co obejmuje unijny System Informacyjny Schengen (SIS) według Grodeckiego.

Które wydarzenia historyczne wywołały spór między Polską a Ukrainą.

Spór na linii Polska-Ukraina narasta. Jest reakcja szefa BBN

Szef
BBN Bartosz Grodecki na antenie stacji wPolsce24 stanął w obronie Zbigniewa Boguckiego.
Szef Kancelarii Prezydenta został niedawno umieszczony przez ukraińską organizację pozarządową Myrotworeć na liście „wrogów Ukrainy”.

Grodecki przypomniał, że Polska posiada skuteczne mechanizmy reagowania na tego typu incydenty na arenie międzynarodowej. Jako kluczowy instrument wskazał unijny System Informacyjny Schengen (SIS), który obejmuje swoim zasięgiem większość państw
Unii Europejskiej oraz kraje stowarzyszone, takie jak Szwajcaria, Norwegia, Islandia i Liechtenstein.

– Jeżeli są osoby jawnie gloryfikujące
UPA, wpisujące naszych urzędników państwowych, polityków na listę osób niepożądanych, to przypomnę: my mamy narzędzia. Jest system SIS. Możemy wpisywać takie osoby do systemu – powiedział szef BBN.

„To jest zakaz wjazdu do Europy”

Przedstawiciel prezydenckiego biura podkreślił, że narzędzia te pozostają w pełnej dyspozycji polskiego rządu i nadszedł moment, w którym należy rozważyć ich realne zastosowanie. Zdaniem Grodeckiego strona polska nie ma powodów, by akceptować piętnowanie swoich urzędników za głoszenie prawdy historycznej.

– To jest zakaz wjazdu do Europy. Nie widzę powodu, dla jakiego nasi urzędnicy mają być piętnowani na
Ukrainie za słowa prawdy, które wypowiadają w kwestii UPA, a my mamy być w tej kwestii zupełnie bierni. Mamy narzędzia, można rozważyć ich wykorzystanie – wyjaśniał Grodecki. Dodał, że „taką listę można spokojnie skonstruować w 10-15 nazwiskach”.

Poszło o Wołyń i Małopolskę Wschodnią

Reakcja ukraińskiej strony to efekt deklaracji Zbigniewa Boguckiego z początku lipca. Został on wpisany na czarną listę przez ukraińską organizację pozarządową Myrotworeć m.in. za krytykę przepisów dotyczących ukraińskiego Panteonu Narodowego. Wówczas Bogucki oświadczył, że Ukraina nie znajdzie się w strukturach zachodnich, jeśli nadal będzie stawiała na piedestale postaci odpowiedzialne za tragiczne wydarzenia na Wołyniu.

– Sławienie Bandery, zbrodniarzy, którzy dopuścili się nieludzkich zbrodni ludobójstwa na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej, to nie jest kierunek do świata Zachodu, do świata cywilizacji, wspólnych wartości europejskich czy transatlantyckich – ocenił szef gabinetu głowy państwa.

Ukraińscy aktywiści zakwalifikowali to wystąpienie jako działanie o charakterze „antyukraińskiej propagandy”. Oburzenie organizacji wzbudziło także sformułowanie „Małopolska Wschodnia”, którego minister użył w odniesieniu do terenów dawnych województw: lwowskiego, tarnopolskiego oraz stanisławowskiego. Myrotworeć uznał te słowa za bezpośredni „atak na suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy”.

Źródło: Radio ZET/wPolsce24

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET