— Przyjechałem do niego [prezydenta Nawrockiego], a jego prezentem dla mnie przy powitaniu była książka o tragedii wołyńskiej. Nigdy o tym nie mówiłem. Nie mówiłem o tym ludziom. Spokojnie z tym żyłem. Teraz mówię o tym otwarcie, ponieważ podejmuje działania, które uważam za niewłaściwe — powiedział Wołodymyr Zełenski po decyzji o odebraniu mu Orderu Orła Białego.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jerzy Stępień w rozmowie z Polsat News wyraził przekonanie, że prezydentem Nawrockim „kierował cynizm”, ponieważ planował wraz ze swoimi doradcami, jaki prezent wręczyć Zełenskiemu podczas jego wizyty w Polsce. Jego zdaniem, wybór książki o mordzie na Wołyniu nie był przypadkowy, a miał na celu uzyskanie określonej odpowiedzi ze strony ukraińskiej.

— Moim zdaniem była to prowokacja, na którą poszedł Zełenski. Po stronie Ukraińców nie ma wybitnych ludzi, którzy są doświadczeni w polityce, to państwo jest młodziutkie, ono się zawiązuje. Doradcy Nawrockiego całkiem cynicznie powiedzieli: Damy taką książkę, żeby od razu wiedzieli, jak na nich patrzymy. Prowokacja się udała — dodał były prezes TK.

Gra w Orła Białego. Starcie Nawrockiego i Tuska o Ukrainę. Ujawniamy kulisy

PRZECZYTAJ CAŁY ARTYKUŁ

Karol Nawrocki i Donald Tusk