— Wyjeżdżamy z Ankary przekonani, że Sojusz Północnoatlantycki jest zjednoczony i gotowy do tego, aby reagować na sytuację międzynarodową, i to wynikało ze wszystkich przemówień. To, czego oczekiwała Polska, zostało wypełnione. Sojusz jest silny, zdeterminowany i gotowy do tego, aby bronić wartości, w imię których powstał — mówił na konferencji po szczycie NATO w Ankarze Karol Nawrocki.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

— Zasadniczą kwestią było też wskazanie Federacji Rosyjskiej jako głównego zagrożenia Sojuszu Północnoatlantyckiego i tutaj też nie pozostały żadne wątpliwości — dodał prezydent.

Jak wskazał Karol Nawrocki, „strategicznym i zasadniczym sojusznikiem Rzeczpospolitej są Stany Zjednoczone i są one także głównym płatnikiem NATO”.

— Przyjeżdżaliśmy z przekonaniem, że więź transatlantycka powinna zostać potwierdzona. I wyjeżdżamy z przekonaniem, że jest ona na bardzo dobrym poziomie. Ta siła NATO oparta o współpracę Europy ze Stanami Zjednoczonymi wybrzmiewa po dzisiejszym szczycie w Ankarze — mówił.

Nawrocki po spotkaniu z Zełenskim. Nie udało się porozumieć

Prezydent przyznał, że „przychodzi [na konferencję] prosto ze spotkania z prezydentem Zełenskim”.

— To spotkanie trwało ok. godziny. Sąsiedzi muszą utrzymywać kanały dialogu. To, co się nie zmienia, to fakt, że Rosja pozostaje głównym zagrożeniem dla Polski i Ukrainy. Nie udało się rozwiązać kwestii historycznych. Nie przystępowaliśmy z nadzieją, że uda się wszystkie kwestie rozwiązać. Dla mnie gloryfikowanie UPA nie jest kwestią negocjowalną. W obliczu tego, że ta kwestia jest dla Polaków tak ważna, liczmy na zrozumienie, że flaga banderowska ogranicza ambicje europejskie Ukrainy — wskazał.

Nawrocki przyznał, że mimo to uważa, że spotkanie z Zełenskim „było konstruktywne”. — Rozmawialiśmy też o tym, jak ta współpraca powinna wyglądać w przyszłości — dodał.

Nawrocki, pytany przez dziennikarza o to, jakie stanowisko przedstawił, stwierdził, że powiedział, że „w Polsce nie jesteśmy gotowi do przyjmowania tych symboli [UPA]”. — One niosą dla nas śmierć, cierpienie, zło — mówił.

Prezydent dodał, że uważa, że kwestia ta stanowi przeszkodę, by Ukraina weszła do Unii Europejskiej. — Zbliża nas jednak świadomość, że Federacja Rosyjska jest zagrożeniem zarówno dla Ukrainy, jak i dla Polski. Kwestie nierozwiązywalne nie powinny zamykać drogi do dialogu w sprawach, które nas łączą — podsumował Karol Nawrocki.

Wsparcie dla Kijowa. Polacy wydali werdykt w nowym sondażu Karol Nawrocki i Wołodymyr Zełenski Stanowisko prezydenta Ukrainy po rozmowie

Chwilę po konferencji Karola Nawrockiego, wpis na temat rozmowy zamieścił Wołodymyr Zełenski.

„Spotkałem się z prezydentem Polski Karolem Nawrockim. To była ważna i potrzebna rozmowa. Rozmawialiśmy przez ponad godzinę. Stajemy w obliczu jednego wspólnego zagrożenia — Rosji. I kluczowe jest utrzymywanie wzajemnego zrozumienia, wsparcia oraz jedności działań. Nasze kraje potrzebują tylko silnych relacji. Uzgodniliśmy kontynuację naszego dialogu” — napisał prezydent Ukrainy.