
Nawrocki: rozmawiałem krótko z Trumpem
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Prezydent Karol Nawrocki poinformował, że w trakcie przyjęcia wydanego przez prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana rozmawiał „krótko” z amerykańskim przywódcą Donaldem Trumpem. – Można powiedzieć, że autostrada do stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce na poziomie prezydentów, na poziomie politycznym jest otwarta – mówił.
Prezydent przebywa z wizytą w Ankarze, gdzie odbywa się szczyt NATO. W środę rano powiedział na konferencji prasowej, że oficjalna kolacja wydana we wtorek wieczorem przez prezydenta Turcji była okazją do rozmowy „z wieloma liderami”. – Rozmawiałem także dość krótko z prezydentem Donaldem Trumpem. Oczywiście zawsze nasze rozmowy odnoszą się do stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce – przekazał.
Ocenił, że „ta sprawa wygląda bardzo dobrze”, szczególnie po już oficjalnym liście sekretarza wojny Pete’a Hegsetha do ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.
– Ja o to zabiegam od trzeciego września, od pierwszej wizyty w Stanach Zjednoczonych. Pan prezydent Trump wypełnia swoje deklaracje. Teraz już wszystko przed polskim Ministerstwem Obrony Narodowej – podkreślił. – Można powiedzieć, że ta autostrada do stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce na poziomie prezydentów, na poziomie politycznym jest otwarta – dodał.
Nawrocki o „kurtuazyjnej” rozmowie z Zełenskim
Nawrocki relacjonował, że rozmawiał także z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. – Być może jeszcze będzie okazja dzisiaj, aby porozmawiać. Wydaje mi się to naturalne, że państwa, które są sąsiadami, które mają wspólnego wroga, jakim jest Federacja Rosyjska, pozostają ze sobą w dialogu, niezależnie od pewnych napięć bilateralnych – powiedział.
Pytany, czy rozmawiał z Zełenskim o napięciach w relacjach polsko-ukraińskich, odparł, że „dyskutowali kurtuazyjnie”.
– Oczywiście stanowisko w kwestiach, które dotyczą naszych bilateralnych napięć, dla mnie jest niezmienne. Polska, i myślę, że cała Europa nie może traktować odwoływania się do żołnierzy UPA, którzy odpowiadają za śmierć 120 tysięcy Polaków – mówił polski prezydent.
Natomiast, jak zaznaczył, „to nie wyklucza naszego dialogu”. – To jest rzecz oczywista w świecie dyplomacji – dodał.
Cel Polski na szczycie NATO w Ankarze
Odnosząc się do szczytu NATO w Ankarze, Nawrocki przypomniał, że strategicznym celem Polski jest wzmocnienie Sojuszu i jego solidarności, co – jak dodał – ma kluczowe znaczenie.
Ocenił, że szczyt jest też dobrym momentem do budowy relacji transatlantyckich. W tym kontekście podkreślił, że „nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych” i współpracy USA z Europą oraz że kluczowe jest „potwierdzenie głównego zagrożenia dla Polski i dla całej Europy środkowowschodniej, jakim jest niezmiennie (…) od dekad i od lat Federacja Rosyjska”.
Według Nawrockiego szczyt NATO to również okazja, by pokazać, jak Polska wywiązuje się ze swoich zobowiązań sojuszniczych. Przypomniał, że Polska wydaje blisko pięć procent PKB na obronność i jest „przykładowym sojusznikiem”.
Prezydent zapowiedział też, że będzie „konsekwentnie zabiegał o to, aby rurociągi, które kończą się dzisiaj na byłej granicy wschodnich i zachodnich Niemiec, zostały poprowadzone do Rzeczpospolitej Polskiej, do Europy środkowej”.