Akcja ratownicza prowadzona po sobotnim wstrząsie w
Zakładach Górniczych Lubin na Dolnym Śląsku dobiegła końca. Ratownicy
bezpiecznie uwolnili górnika, który znajdował się w przysypanej masami skalnymi
maszynie. Według przekazanych informacji nikt nie odniósł obrażeń.

Do silnego wstrząsu doszło po godzinie 8.00. Władze kopalni
natychmiast wstrzymały wydobycie i zarządziły ewakuację pracowników ze strefy
zagrożenia.

W przysypanej masami skalnymi maszynie znajdował się
operator, z którym przez cały czas utrzymywano kontakt. Przed godziną 13.00 ratownikom udało się go bezpiecznie uwolnić.

Wcześniej KGHM informował, że po wstrząsie rozpoczęto akcję
wycofywania załogi z zagrożonego rejonu. Początkowo bezpiecznie ewakuowano
trzynastu górników, a siedmiu pozostawało w strefie zagrożenia.

Przedstawiciel KGHM zaznaczył, że wstrząsy w Zagłębiu
Miedziowym występują regularnie, jednak ten był wyjątkowo silny. Jego magnituda
przekroczyła 4 stopnie w skali Richtera.

Zakłady Górnicze Lubin są najstarszą kopalnią w polskim
Zagłębiu Miedziowym. Wydobywana jest tam polimetaliczna ruda zawierająca przede
wszystkim miedź i srebro.

Według danych KGHM zasoby przemysłowe złoża Lubin-Małomice
na koniec 2024 roku wynosiły ponad 319 mln ton rudy miedzi. Średnia zawartość
miedzi w złożu to 1,23 proc., a srebra – 53 g na tonę rudy.