Spalarnie odpadów czeka rewolucja. Branża ostrzega, że rachunki za odbiór śmieci pójdą w górę

Branża odpadowa przestrzega przed skutkami objęcia spalarni systemem ETS – zdj. ilustracyjne

Albert Zawada / PAP

Konieczność zakupu uprawnień do emisji dwutlenku węgla może podnieść koszty przyjmowania odpadów przez spalarnie, co ostatecznie przełoży się na wyższe rachunki za odbiór śmieci. Taki może być skutek planowanego objęcie system ETS instalacji termicznego przetwarzania odpadów komunalnych.

  • Celem Europejski System Handlu Emisjami (ETS) jest m.in. ograniczenie średnich emisji gazów cieplarnianych w krajach rozwiniętych o co najmniej 5 proc. w porównaniu do poziomu z 1990 r.
  • – Na razie ten system nie dotyczy spalarni odpadów komunalnych, ale to ma się zmienić – podaje portal Tysol.pl.
  • – Branża przestrzega, że konieczność zakupu uprawnień do emisji CO2 może podnieść koszty przyjmowania przez spalarnie, a to oznacza wzrost rachunków za odbiór odpadów.


Nowa propozycja Komisji Europejskiej dotycząca rozszerzenia systemu ETS

Jednym elementów polityki Unii Europejskiej związanej z dążeniem do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku jest propozycja włączenia instalacji termicznego przekształcania odpadów komunalnych do unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS).


Od 1 września rachunki w górę. Opłaty rosną o 33 proc.

Oznaczałoby to, że operatorzy spalarni odpadów na terenie całej UE będą musieli kupować uprawnienia do emisji za każdą tonę wyemitowanego dwutlenku węgla 

informuje portal Tysol.pl.

Przypomnijmy, że do tej pory system EU ETS dotyczył przede wszystkim takich branż jak:

  • przemysł ciężki;
  • przemysł rafineryjny i chemiczny;
  • produkcja szkła;
  • produkcja cementu;
  • wytwarzanie energii elektrycznej
  • ciepłownictwo;
  • lotnictwo;
  • transport morski.

Instalacje termicznego przetwarzania odpadów komunalnych nie były objęte tym mechanizmem. Nowa propozycja Komisji Europejskiej zakłada zmianę tych zasad.


Koniec wożenia butelek i puszek. Kaucja pod blokiem i pieniądze na kartę


Operatorzy spalarni i sektor gospodarki odpadami ostrzega przed skutkami planowanego rozwiązania

Przypomnijmy, że Europejski System Handlu Emisjami (ETS) działa od 2005 r. w celu:

  • przygotowania UE do wdrożenia postanowień z Protokołu z Kioto;
  • ograniczenia średnich emisji CO2 w krajach rozwiniętych o co najmniej 5 proc. w porównaniu do poziomu z 1990 r.

Podmioty objęte systemem ETS muszą nabywać na rynku uprawnienia odpowiadające ilości wyemitowanych gazów cieplarnianych.

– Propozycja Komisji Europejskiej spotkała się ze zdecydowaną krytyką ze strony operatorów spalarni oraz organizacji reprezentujących sektor gospodarki odpadami – podaje Tysol.pl.


Za 300 mln zł wybudują miejską spalarnię. Przerobi 30 tys. ton odpadów rocznie


Ustawa o ROP przyspiesza. Ministerstwo: ceny żywności mogą wzrosnąć nawet o 20 proc.


Konieczność zakupu uprawnień do emisji CO2 może podnieść koszty przyjmowania odpadów

Portal wskazuje, że przedstawiciele branży argumentują, że system nie obciąża producentów opakowań i tworzyw sztucznych, które nie nadają się do recyklingu, lecz przenosi koszty na instalacje komunalne zajmujące się zagospodarowaniem odpadów.

Eksperci zwracają również uwagę, że konieczność zakupu uprawnień do emisji CO2 może podnieść koszty przyjmowania odpadów przez spalarnie, co ostatecznie może przełożyć się na wyższe rachunki za odbiór śmieci dla mieszkańców oraz samorządów

– czytamy w Tysol.pl.

Portal zauważa, że nie można też wykluczyć ryzyka związanego ze zwiększeniem ilości odpadów trafiających na składowiska.  Jeżeli spalanie stanie się zbyt kosztowne, część odpadów może zostać przekierowana właśnie tam, mimo że składowiska wiążą się z emisją metanu.


Z trzech spalarni zostanie jedna. Miasto mówi "nie" kolejnej inwestycji


Ułatwiające życie opakowania znikną ze sklepów. Taki będzie skutek nowych przepisów

Materiał chroniony prawem autorskim – zasady przedruków określa regulamin.