Trener drużyny z Wielkiej Brytanii został zapytany między innymi o to, jakie wrażenie zrobił na nim Kraków. Przyznał, że to nie jest jego pierwsza wizyta.

– Kraków odwiedziłem rok temu z żoną i kilkoma przyjaciółmi i bardzo nam się tutaj podobało. Mam tutaj na myśli wszystko, co to miasto ma do zaoferowania. Restauracje, historię, życzliwość ludzi i to, jak dumni są ze swojego miasta. Oczywiście teraz nie miałem tak dużo czasu, ale przeszedłem się po mieście dziś rano i tak po prostu zrobiło na mnie wrażenie – mówił Phil Parkinson na konferencji prasowej, cytowany przez portal gazetakrakowska.pl.

ZOBACZ WIDEO: Smutna prawda o „Lewym” w MLS. „Koniec epoki”

Wrexham AFC, które trenuje Anglik, gra obecnie na poziomie The Championship. Walijczycy zajęli wysokie, 7. miejsce, w rozgrywkach i otarli się o baraże, w których stawką była obecność w Premier League.

Wisła Kraków poradziłaby sobie w Championship?

Co ciekawe, zostali wyprzedzeni przez Hull City. Choć rywale zajęli 6. pozycję w rundzie zasadniczej, wywalczyli awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Parkinson został zapytany, czy Wisła poradziłaby sobie na zapleczu ligi, w której na co dzień rywalizuje jego klub.

– Trudno mi powiedzieć. Myślę, że Championship to bardzo mocna liga. Wisła Kraków ma w drużynie dużo zawodników technicznych, więc można by powiedzieć, że gdyby grali w naszej lidze, to rywalizowaliby dobrze. Nie wiem, jaka jest siła całej kadry, ponieważ w Championship wiele zależy od głębi składu, bo jest dużo meczów w środku tygodnia i trzeba zmieniać skład z soboty na wtorek, a potem znów na sobotę. Ta liga stawia fizyczne wymagania. Czy skład Wisły byłby przygotowany na takie wyzwania, nie wiem, bo nie przyglądałem się temu dogłębnie, ale po tym, co widziałem dzisiaj, mogę powiedzieć, że wyglądają na dobrą drużynę – odpowiedział rozlegle Parkinson.

Trener chwalił też klimat panujący w Polsce. Przyznał, że obecność to ciekawe doświadczenie, a z Wisłą czuje więź. – Gra przed 23 tysiącami widzów jest trudna w pierwszym meczu, ale biorąc wszystko pod uwagę, to jest doświadczenie, które chcieliśmy dać naszym zawodnikom i kibicom. Nasi kibice nigdy wcześniej nie byli na tym stadionie. Mogą już nigdy tutaj nie wrócić, ale wszyscy cieszyli się weekendem w tym pięknym mieście. I dlatego to było wspaniałe doświadczenie – podsumował Phil Parkinson.