Do czasu.
Obecnie najpopularniejszy filmik ma 2,6 mln wyświetleń. Widzimy na nim serię zdjęć Donalda Tuska (pierwsze wyjątkowo niekorzystne), podpis „Rządzę tak jak śpiewam. Sami oceńcie” i fałszujący głos Kuby Nowosińskiego, czyli kubanowo.
Kuba Nowosiński to były partner Marii Jeleniewskiej, jednej z najpopularniejszych polskich influencerek. Na samym TikToku obserwuje ją 13,5 mln osób. W kwietniu tego roku para potwierdziła rozstanie. Oboje wydali oświadczenie, w którym zaznaczyli, że nie chcą komentować sprawy, a zwłaszcza powodów.
Przy czym Kuba Nowosiński zaczął publikować nagrania, w których sugerował, że rozstali się nie z jego winy. W końcu zamieścił kolejne oświadczenie, w którym zasugerował zdradę Jeleniewskiej. „Doświadczyłem rażącego, nieakceptowanego braku lojalności” — napisał. To uderzyło w wizerunek influencerki. Jeleniewska długo milczała, aż w końcu podczas akcji „Stop Hejt!” w Toruniu powiedziała do publiczności wprost: „To nieprawda. Nic takiego nie miało miejsca. Ja nie zdradziłam mojego partnera”.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jednocześnie Nowosiński od rozstania zaczął intensywnie publikować treści, jakby musiał trochę „nadrobić” brak sławnej dziewczyny u boku, co szybko zauważyli inni użytkownicy. Jedną z jego nowych aktywności jest śpiew. Nagrania ze swoich wokalnych doświadczeń zaczął publikować na TikToku, jedno z nich stało się trendem.
Trzeba powiedzieć sobie jasno — nie jest to najlepsze wykonanie. Czy rolka Kuby zdobyła popularność tylko dlatego, że chłopak źle śpiewa? Chyba nie, mieliśmy już dużo takich gwiazd, które nie grzeszyły talentem wokalnym. Myślę, że w punkt trafił jeden z użytkowników TikToka, który skwitował sprawę słowami: „chciał być popularny, to jest”.
Swoją drogą Nowosiński chyba nie przejmuje się tym, co dzieje się wokół jego osoby. Ma coraz większe zasięgi, niemal wszyscy o nim mówią… no właśnie, nawet partie polityczne doceniły potencjał zasięgowy kubanowo.
„Stan Wyjątkowy”. Nawrocki wypowiada wojnę Kosiniakowi. Kaczyński chce wykończyć Brauna. Mentzen pluje na PiS
Zobacz najnowszy „Stan Wyjątkowy”!
Podwyżka dla adminów
PiS zmienił admina albo strategię zasięgową pod koniec 2025 r. Od tego momentu zamiast suchych i generycznych rolek, zaczęły się pojawiać bardziej „młodzieżowe”, a na pewno ze świadomością obecnych trendów, a te na TikToku są bardzo dynamiczne i potrafią zmienić się z tygodnia na tydzień.
Zaczęły się pojawiać coraz częściej odważne edity [krótkie, dynamicznie zmontowane filmy; najczęściej synchronizowane z muzyką lub popularnym dźwiękiem, z płynnymi przejściami i efektami — red.] i komentarze w stylu „nie wiem, co mnie bardziej śmieszy, czy ten edit, czy to, że to główne konto PiS” oraz „podwyżka dla admina”, czyli osoby odpowiedzialnej w tym przypadku za publikowane treści.
Jednak w ostatnich dniach konto PiS osiąga szczyty popularności. Właśnie za sprawą opublikowania wspomnianego wcześniej tiktoka „Rządzę tak jak śpiewam. Sami oceńcie” z dźwiękiem kubanowo. A warto w tym miejscu zaznaczyć, że rolki z wykorzystaniem trenującego dźwięku mają o wiele większe zasięgi i szansę trafienia do nowych grup odbiorców.
Potem poszli jeszcze dalej i wykorzystali kolejny „trend”, czyli ślub influencerki Oli Nowak, a w zasadzie edit z jej mężem, który do miejsca ceremonii zjechał na tyrolce. Co w social mediach zostało odebrane dość prześmiewczo. Właściwą uroczystość uświetnił występ Roksany Węgiel, a w rolce PiS jej śpiew został usunięty i dodano wokal kubanowo. Całość zwieńczono tekstem: „Donald Tusk, kiedy na jaw wychodzi kolejna afera i nikt nie ponosi za to konsekwencji”. W chwili publikacji artykułu materiał miał już 1,6 mln wyświetleń.
Koalicja Obywatelska nie zostawiła tego bez odpowiedzi. Jej admini również nagrali rolkę, ale już nie z oryginalnego nagrania Nowosińskiego, lecz conceptmaćka, który opublikował parodię pierwotnego nagrania Kuby. (Wiem, skomplikowane). W tle dodali zdjęcia Jarosława Kaczyńskiego i tekst „Jestem tak samo odklejony, jak śpiewam. Oceńcie sami”, czyli bezpośrednie nawiązanie do rolki PiS. Jednak tu już tylko 895 tys. wyświetleń.
Ale bitwa obu partii na edity nie przeszła bez echa. Wielu użytkowników TikToka zastanawia się, co się właściwie dzieje.
I tak, dla niektórych to o jeden most za daleko. Jednak uczciwie należy przyznać, że obie partie odrobiły lekcje z poprzednich lat — w końcu tworzą treści, które bardziej trafiają do młodych, są w ich języku i nie są sztuczną partyjną propagandą ani boomerskim gadaniem. Czy to przysporzy im wyborców? Wątpię, a jeśli tak, to w niewielkim stopniu. Jednak obiektywnie tak powinna wyglądać komunikacja w tego typu medium, jakim jest TikTok — szybka reakcja na trendy, prosty przekaz, poczucie humoru.
Kołodziejczak i zraszacz
Kiedy mówimy o poczynaniach partii i polityków w sieci, nie możemy pominąć Michała Kołodziejczaka, który podbija sieć, publikując proste i z pozoru niedoskonałe filmiki, na których po prostu cieszy się życiem — oblewa się na polu kapusty zraszaczem z zimną wodą, jeździ z dziećmi traktorem, pluska się w basenie, je truskawki z pola albo czereśnie prosto z drzewa.
Prostota tych nagrań i radość, która bije od Kołodziejczaka, urzekła internautów, a jego konto na TikToku i Instagramie staje się coraz bardziej popularne. Pod powyższą rolką, najpopularniejszą, pojawiły się tysiące komentarzy, np.: „kołodziejczak countryside era”, „a man written by lana del rey” czy „moje ulubione konto na tiktoku”.
W „internety umie” też partia Razem. Tu bryluje od dłuższego czasu, w zasadzie od kampanii prezydenckiej, Adrian Zandberg. Mamy tutaj również prostotę, świeżość i wyczucie trendów. Chociaż konto Razem na TikToku nie ma obecnie takich zasięgów jak PiS, to partia już raz przekonała się, że media społecznościowe mają moc, bo to dzięki świetnej kampanii Adriana Zandberga w social mediach udało mu się otrzymać 4,86 proc. poparcia (953 tys. głosów). Wówczas trendowała m.in. piosenka „Drwal na prezydenta”.
Utarło się, że w 2015 r. mieliśmy wybory prezydenckie, w których pierwszy raz dużą rolę odegrały media społecznościowe, a w 2020 r. kampania w sieci miała jeszcze większe znaczenie. W zeszłorocznych wyborach prezydenckich kampania odbywała się w zasadzie wyłącznie w internecie. To w dużej mierze dzięki TikTokowi Adrian Zandberg i Sławomir Mentzen zdobyli tak wysokie wyniki, bo TikTok podzielił się na dwa obozy — zwolenników „potężnego Duńczyka” i Mentzena na hulajnodze. I skutecznie, bo to właśnie Mentzen i Zandberg mieli największe poparcie wśród najmłodszych wyborców w I turze.
Czy PiS i PO wyciągnęły odpowiednie wnioski i to, co obserwujemy teraz, jest przedsmakiem i budowaniem zasięgów przed ostatecznym starciem w 2027 r.? Kto tym razem wygra walkę o młodych?