Przybywa problemów związanych z koniecznością uchwalenia przez gminy do 31 sierpnia bieżącego roku planów ogólnych. Jedną z konsekwencji jest wysyp wniosków mieszkańców miejscowości o przekształcenie charakteru działek, najczęściej polegające na ich odrolnieniu.

  • W wielu samorządach trwa wyścig z czasem wynikający z ustawowego obowiązku przygotowania przez gminy planów ogólnych.
  • Czas na przyjęcie uchwał w tej sprawie rady gmin i miast mają do końca sierpnia tego roku. Plany ogóle staną się podstawą dla nowych planów miejscowych i decyzji o warunkach zabudowy.
  • – Na najbliższe dwa tygodnie przypadnie najtrudniejsza część pracy nad naszym planem ogólnym – przyznaje w rozmowie z Radiem Bielsko burmistrz Kęt Marcin Śliwa.
  • Urzędnicy tej gminy będą też musieli zdecydować, które z aż 651 wniosków mieszkańców o przekształcenie działek – najczęściej o ich odrolnienie – trafią do projektu planu ogólnego.


Plany ogólne staną się wiążące przy sporządzaniu planów miejscowych i wydawani wuzetek

Kolejne gminy finiszują z pracami nad przygotowaniem planów ogólnych. Przypomnijmy, że dokumenty te zastąpią obecne studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gmin.


Nowy problem z planami ogólnymi. Gminy mogą stracić pieniądze z KPO

Plany ogólne – które samorządy muszą przyjąć w formie uchwały radnych do końca sierpnia 2026 r. – staną się wiążące przy sporządzaniu miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego (MPZP) i decyzji o warunkach zabudowy (potocznie zwanych wuzetkami).

Jeżeli działka jest objęta MPZP, który dopuszcza na niej zabudowę mieszkaniową, wówczas proces inwestycyjny jest najbardziej przewidywalny i nie wymaga uzyskiwania decyzji o warunkach zabudowy – czyli wspomnianej wuzetki.

Plan ogólny obejmuje cały obszar gminy, wyznacza strefy planistyczne oraz gminne standardy urbanistyczne.


Plany ogólne coraz większym problemem dla Polski. Rząd planuje kolejne zmiany


Do urzędu gminy wpłynęły setki wniosków o odrolnienie działek

Jak informuje Radio Bielsko gmina Kęty (woj. małopolskie) kończy właśnie najtrudniejszy etap prac nad planem ogólnym. – Do końca lipca będzie gotowy jego wstępny projekt – zapowiada cytowany przez stację burmistrz Kęt Marcin Śliwa.

Jego zdaniem na najbliższe dwa tygodnie przypadnie najtrudniejsza część pracy nad planem ogólnym. Urzędnicy zdecydują, które z aż 651 wniosków mieszkańców o przekształcenie działek – najczęściej o ich odrolnienie – trafią do projektu planu ogólnego, a które zostaną odrzucone.

Wstępna liczba nieuwzględnionych wniosków będzie znana pod koniec lipca. Wcześniej gmina wyśle projekt planu do zaopiniowania. Dokument trafi do 58 instytucji, między innymi do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Każda z nich będzie miała 30 dni na zgłoszenie uwag. Gmina rozpatrzy te uwagi i dopiero potem przejdzie do kolejnego etapu

– podaje Radio Bielsko.


Dokumenty planistyczne w jednym miejscu. Dziś ruszył rejestr urbanistyczny


Gminie będzie bardzo trudno pozyskać kolejne tereny budowlane

Samorząd Kęt szacuje, że w drugiej połowie września ogłosi konsultacje społeczne, które ruszą miesiąc później. – Mieszkańcy swoje ewentualne uwagi będą mogli zgłaszać dopiero w październiku – tłumaczy burmistrz Marcin Śliwa.

To ważny termin zwłaszcza dla osób, których wnioski nie zostaną uwzględnione we wstępnym projekcie. Właśnie wtedy będą mogły zawalczyć o zmianę decyzji.

Nie ukrywam, będzie bardzo trudno nam pozyskać kolejne tereny budowlane. Ta nowa ustawa nakłada na nas pewne ramy związane ze wskaźnikami

 – przyznaje w rozmowie z Radiem Bielsko Marcin Śliwa.

– Przepisy, które weszły w życie we wrześniu 2023 roku, wymagają skupionej zabudowy. Nowe tereny budowlane muszą sąsiadować z już istniejącymi. Powinny też mieć dostęp do dróg oraz sieci kanalizacyjnej i energetycznej – przypomina Radio Bielsko.


Więcej czasu na plany ogólne. Resort zdradza, co z finansowaniem


Nie wszyscy właściciele działek będą zadowoleni z odmowy odrolnienia

Burmistrz Kęt ocenia przyznaje, że nie wszyscy właściciele działek będą zadowoleni z odmowy odrolnienia.

W pracach nad planem ogólnym gmina uwzględnia już Beskidzką Drogę Integracyjną. W jej rejonie przewidziano obszary pod działalność gospodarczą.

Szacujemy, że w naszej gminie powstanie około 80-90 hektarów nowych terenów pod działalność gospodarczą

– mówi włodarz Kęt.

Około 45 hektarów to przekształcone tereny Skarbu Państwa. Resztę stanowią grunty prywatne, położone głównie w sołectwie Bulowice, przy planowanym węźle Beskidzkiej Drogi Integracyjnej.


Gminy nie zdążą z planami ogólnymi. Rząd kupuje czas, a w tle pieniądze z KPO


Jeżeli okaże się, że działki stracą status budowlanych, spadnie ich wartość

Jak już informowaliśmy terminowe uchwalenie planów ogólnych może wielu samorządom utrudnić obecna praktyka części Regionalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ).

Problem dotyczy przede wszystkim sposobu uzgadniania projektów tych dokumentów i kwestionowania ustaleń wynikających z już obowiązujących miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego 

– przestrzega Związek Gmin Wiejskich RP.

Jacek Brygman, wójt gminy Cekcyn i wiceprzewodniczący ZGWRP alarmuje, że konsekwencje takiego podejścia mogą być bardzo poważne nie tylko dla gmin, ale także dla właścicieli nieruchomości.

– Taka sytuacja może później rodzić roszczenia, jeżeli okaże się, że dane działki stracą status działek budowlanych i spadnie ich wartość. To realnie może wpływać na własność mieszkańców gmin – zaznacza Jacek Brygman.


Rząd zmienia zasady planowania przestrzennego. Termin przesunięty do 31 sierpnia

Materiał chroniony prawem autorskim – zasady przedruków określa regulamin.