Prof. Antoni Dudek odniósł się w niedzielnym wydaniu programu „Gość Wydarzeń” stacji Polsat News do napiętych relacji polsko-ukraińskich. Polski politolog i historyk zwrócił uwagę, że nasz kraj uczestniczy w wojnie hybrydowej z Rosją, a Ukraina „jest naszym sojusznikiem, a nie przeciwnikiem”.
Ekspert przyznał, że zaskoczyła go reakcja Polski na decyzję prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”.
Uważam, że odbieranie Orderu Orła Białego było błędem, zresztą nadawanie też. Uważam, że prezydent Duda poszedł za daleko
— stwierdził prof. Antoni Dudek, zaznaczając przy tym, że jest również rozczarowany decyzją prezydenta Ukrainy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Prof. Antoni Dudek broni słów dyplomaty Piotra Łukasiewicza. „Mamy swoje winy w stosunku do Ukraińców”
Prof. Antoni Dudek zwrócił również uwagę, że między Polską a Ukrainą „nie będzie nigdy zgody w kwestiach historycznych”.
To nie jest tylko kwestia zbrodni wołyńskiej. Tam jest cały szereg innych bardzo dramatycznych wydarzeń, na które zawsze Polacy będą patrzeć inaczej niż Ukraińcy
— tłumaczył w programie „Gość Wydarzeń” ekspert.
Politolog nawiązał również do sobotniego wystąpienia Piotra Łukasiewicza podczas obchodów 83. rocznicy rzezi wołyńskiej. Słowa polskiego chargé d’affaires w Ukrainie wywołały wiele krytyki.
Pochylając głowę nad polskimi ofiarami przemocy ukraińskiej na Wołyniu, nie mogę nie wspomnieć o ukraińskich ofiarach przemocy państwa polskiego na terenach dawnej II Rzeczypospolitej przed wojną i w jej trakcie
— mówił podczas sobotniego przemówienia Piotr Łukasiewicz.
Prof. Antoni Dudek stanął w obronie Piotra Łukasiewicza. Jego zdaniem „prawda jest taka, że my też mamy swoje winy w stosunku do Ukraińców”.
Jest wiele wydarzeń, z których my nie mamy powodu być dumni, więc ambasador Łukasiewicz powiedział racjonalnie
— ocenił historyk.
Zaznaczył również, że Piotr Łukasiewicz „próbuje ratować to, co jeszcze zostało z relacji polsko-ukraińskich”.
Zbrodnia wołyńska. Dlaczego Ukraińcy nie chcą przyznać, że to było ludobójstwo?