I wszystko jasne. Po trwającej ponad pół roku rywalizacji największych polskich miast ustalono, że Europejska Agencja Kosmiczna otworzy centrum technologiczne w Warszawie. – To jest bardzo ważny dzień dla Warszawy, Polski i polskich ambicji – powiedział Donald Tusk.


Na odbywającym się w listopadzie w Bremie (Niemcy) spotkaniu Rady Ministerialnej Europejskiej Agencji Kosmicznej, Polska zobowiązała się przeznaczyć łącznie 731 mln euro na realizację misji ESA, w tym blisko 550 mln euro na programy opcjonalne ESA na lata 2026-2028.
„Minister finansów i gospodarki spotkał się z przedstawicielami zainteresowanych miast (Gdańska, Poznania, Katowic, Wrocławia, Warszawy, Krakowa oraz Łodzi), którzy przedstawili potencjał swoich ośrodków w kontekście realizacji tego przedsięwzięcia” – poinformował pod koniec czerwca Wydział Prasowy MRiT.
W poniedziałek, 13 lipca, premier Donald Tusk ogłosił, że siedzibą centrum technologicznego Europejskiej Agencji Kosmicznej będzie stolica. 

Premier, ministrowie i dyrektor generalny ESA wezmą udział w ogłoszeniu lokalizacji

List w sprawie budowy ośrodka strona polska i ESA podpisały pod koniec listopada ub.r. Na odbywającym się wtedy w Bremie (Niemcy) spotkaniu Rady Ministerialnej Europejskiej Agencji Kosmicznej Polska zobowiązała się przeznaczyć łącznie 731 mln euro na realizację misji ESA, w tym blisko 550 mln euro na programy opcjonalne ESA na lata 2026-2028.

W ogłoszeniu siedziby Centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej w Polsce udział wzięli premier Donald Tusk, minister finansów i gospodarki Andrzej Domański oraz dyrektor generalny Europejskiej Agencji Kosmicznej Josef Aschbacher. Na jej lokalizację wybrano Warszawę.  

– Europa nie może zostać w tyle w kosmicznym wyścigu z USA i Chinami. Centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej w Polsce potwierdza nasze ambicje i możliwości – powiedział Tusk.

Tusk podkreślił, że decyzja Europejskiej Agencji Kosmicznej, dzięki której to w Polsce będzie mieścić się jedno z centrów ESA, to „bardzo ważny dzień”, zarówno dla Warszawy, jak i Polski.


To pierwszy kraj na wschodniej flance Unii Europejskiej, który będzie miał tę możliwość


– zauważył premier.

Dodał, że dzięki tej współpracy Polska staje się jednym z europejskich liderów, jeśli chodzi o szeroko pojętą aktywność w kosmosie – zarówno w kwestii rozwoju nauki, technologii, biznesu czy bezpieczeństwa.

Centrum Kosmiczne będzie m.in. odpowiadało za badania i działania w obszarze „dual-use”, bezpieczeństwa, zarządzania sytuacjami kryzysowymi.

– Do tego niezbędne są dzisiaj te umiejętności, technologie, które związane są wprost z eksploracją kosmosu – mówił premier.

Jak zaznaczył szef rządu, jednym z celów ESA, który ma być realizowany także z polskiej składki, jest budowa „pierwszego polskiego statku kosmicznego”, który ma zapewniać dużo większe możliwości transportowe między Ziemią a satelitami, serwisowanie satelitów, tankowanie itp.

Minister finansów Andrzej Domański dodał, że Polska to najszybciej rosnąca gospodarka w Europie. Jak zaznaczył, ten sukces nie jest dany raz na zawsze, dlatego rząd szuka nowych silników rozwoju, m.in. w sektorze kosmicznym.

– Każde euro zainwestowane w sektor kosmiczny zwraca się sześcio- lub siedmiokrotnie, więc jest to dobra inwestycja w polską gospodarkę – podkreślił.


Warszawa chce walczyć o przemysł kosmiczny. W wyścigu ma wsparcie samorządu województwa


Nie prowadzono formalnego konkursu, analizowano budowę Centrum w 7 miastach

Jeśli chodzi o Centrum ESA w Polsce, to – jak podał resort rozwoju – nie prowadzono formalnego konkursu na jego lokalizację, a tym samym miasta nie składały oficjalnych ofert.

W toku prac – jak zaznaczono – analizowane były różne lokalizacje w Polsce pod kątem spełnienia kryteriów niezbędnych do realizacji projektu.

„Minister finansów i gospodarki spotkał się z przedstawicielami zainteresowanych miast (Gdańska, Poznania, Katowic, Wrocławia, Warszawy, Krakowa oraz Łodzi), którzy przedstawili potencjał swoich ośrodków w kontekście realizacji tego przedsięwzięcia” – poinformował pod koniec czerwca Wydział Prasowy MRiT, zastrzegając, że proces wyboru lokalizacji wymagał „szczegółowej analizy szeregu czynników, w tym potencjału naukowo-badawczego, dostępności odpowiedniej infrastruktury, zaplecza kadrowego oraz kwestii organizacyjnych”.


Europejska Agencja Kosmiczna będzie miała polską siedzibę. W grze pozostaje siedem miast


„Resort dąży do kompleksowego przeanalizowania wszystkich możliwości”

„Ze względu na znaczenie projektu utworzenia Centrum ESA w Polsce dla rozwoju polskiego sektora kosmicznego resort dąży do kompleksowego przeanalizowania wszystkich możliwości. Jednocześnie wybór lokalizacji wymaga uzgodnień z Europejską Agencją Kosmiczną, co wpływa na harmonogram prowadzonych prac” – zaznaczono w odpowiedzi na pytania PAP.

Z kolei w pierwszej połowie czerwca br. – odnosząc się do zakresu działalności ośrodka – MRiT podało, że w trakcie dotychczasowych prac analizowane były m.in. obszary związane z bezpieczeństwem cywilnym, wykorzystaniem technologii o podwójnym zastosowaniu (dual-use), łącznością satelitarną, zarządzaniem danymi oraz operacyjnym wykorzystaniem usług i danych satelitarnych.


Trwa wyścig polskich miast o kosmiczną inwestycję. Katowice wśród kandydatów

„Rozważane są również zagadnienia związane z eksploracją kosmosu, transportem kosmicznym oraz oceną i monitorowaniem aktywności w przestrzeni kosmicznej. Ostateczny zakres działalności Centrum będzie zależał od wyników prowadzonych rozmów i uzgodnień ze stroną ESA” – poinformowano wówczas.