operacja lekarze szpital shutterstock_1403971055

„Tymczasowa” wątroba uratowała jej życie. Pierwsza taka operacja na świecie

Źródło zdj. gł.: Gerain0812/Shutterstock

Rak zajął niemal całą wątrobę Niny Berlińskiej. Przeszczep nie wchodził w grę, a rokowania były fatalne. Lekarze z Warszawy zastosowali jednak rozwiązanie, którego wcześniej nie opisano na świecie. Jak udało się uratować pacjentce życie?

Nina Berlińska, radczyni prawna z Warszawy, wkrótce ma wyjść ze szpitala. – Jestem spakowana i mam nadzieję, że już w najbliższym czasie wyjdę do domu i zacznę nowe życie – mówi reporterowi Faktów TVN. Jeszcze niedawno jej sytuacja była określana jako beznadziejna. Rak dróg żółciowych zajął większość wątroby, a choroba była tak zaawansowana, że pacjentka pozostawała w leczeniu paliatywnym. Dodatkowo była zbyt osłabiona chorobą i wcześniejszym leczeniem, by przejść klasyczny przeszczep wątroby.

Zespół medyczny z UCK WUM, który przeprowadził pionierski zabieg

Zespół medyczny z UCK WUM, który przeprowadził pionierski zabieg

Źródło zdjęcia: Fakty TVN

Lekarze z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego zdecydowali się jednak na rozwiązanie, które miało dać jej jeszcze jedną szansę. Wykorzystali zdolność wątroby do regeneracji, ale musieli najpierw bezpiecznie przeprowadzić pacjentkę przez najtrudniejszy moment: czas, w którym jej własnego narządu było jeszcze zbyt mało, by samodzielnie podjął pracę.

Została jej jedna piąta własnej wątroby

Chirurdzy usunęli chorą wątrobę pacjentki, a następnie poza organizmem wycięli z niej guz. Po tej operacji zostało jednak zaledwie około jednej piątej narządu. – Wątroba [pozostawiona po tej resekcji – red.] była troszeczkę za mała. Było zbyt duże ryzyko, że nie podejmie później swojej funkcji – wyjaśnia w rozmowie z dziennikarzem Faktów TVN dr Konrad Kobryń, chirurg ogólny i transplantolog kliniczny z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Po wycięciu nowotworu została jedna piąta "zdrowej" wątroby

Po wycięciu nowotworu została jedna piąta „zdrowej” wątroby

Źródło zdjęcia: Fakty TVN

Dlatego lekarze zdecydowali się na nowatorski krok. Do ocalonego fragmentu wątroby pacjentki doszyli podobnej wielkości część wątroby pobranej od zmarłego dawcy i tak połączony narząd-pomost wszczepili kobiecie.

Lekarze doszyli fragment wątroby od zmarłego dawcy

Fragment wątroby zmarłego dawcy nie miał pozostać w organizmie pacjentki na stałe. Jego zadaniem było czasowe wsparcie własnej, zbyt małej części wątroby Niny Barlińskiej, tak aby mogła zacząć się regenerować. – Gdybyśmy wszyli tylko jej własny fragment, chora miałaby ogromne ryzyko ostrej niewydolności fragmentu wątroby, które jest powikłaniem śmiertelnym – mówi prof. Michał Grąt, chirurg, konsultant krajowy do spraw transplantologii klinicznej i kierownik Kliniki Chirurgii Ogólnej, Transplantacyjnej i Wątroby WUM.

Lekarze przygotowują "tymczasowy" fragment wątroby

Lekarze przygotowują „tymczasowy” fragment wątroby

Źródło zdjęcia: Fakty TVN

Dzięki takiemu rozwiązaniu fragment wątroby pacjentki zaczął odzyskiwać funkcję i regenerować się. Po tygodniu lekarze mogli przeprowadzić kolejną operację: usunęli z organizmu pacjentki obcy fragment, pozostawiając już tylko jej własną wątrobę. To oznaczało, że tymczasowe wsparcie spełniło swoją rolę, a narząd pacjentki był w stanie przejąć pracę.

Pierwsza taka operacja wątroby na świecie

Według lekarzy to pierwszy taki przypadek na świecie. – Sprawdzałem to, to zweryfikowane. Przygotowujemy zresztą publikację do jednego z najlepszych czasopism na świecie opisującą tę metodę, bo to może być kolejne przesunięcie granic chirurgii wątroby – mówi prof. Grąt.

Jak dodaje, nie chodzi wyłącznie o niewielkie poszerzenie możliwości leczenia pacjentów z bardziej zaawansowanymi nowotworami. – To może być stworzenie zupełnie nowej szansy dla najciężej chorych, takich jak pani Nina – podkreśla.

Dla pacjentów z bardzo rozległymi zmianami nowotworowymi w wątrobie takie rozwiązanie może w przyszłości oznaczać szansę tam, gdzie dotąd lekarze mieli bardzo ograniczone możliwości działania. Na razie to pojedynczy przypadek, ale – jak podkreślają specjaliści – może otworzyć nowy kierunek w chirurgii wątroby.

Nina Berlińska dostała drugie życie dzięki nowatorskiej metodzie

Nina Berlińska dostała drugie życie dzięki nowatorskiej metodzie

Źródło zdjęcia: Fakty TVN

Nina Berlińska mówi, że patrzy w przyszłość z nadzieją. – Liczę na to, że mój przypadek pokaże innym pacjentom, że nie trzeba się załamywać, że warto wierzyć, że są różne metody na rozwiązanie takiej trudnej sytuacji, w jakiej ja byłam – mówi.