„Podobno to nic wielkiego”Marcin Wrona od dłuższego czasu zmaga się z problemami zdrowotnymi. Jak przyznał, od dwóch lat każdy krok sprawia mu ból, dlatego zdecydował się na wymianę stawu kolanowego. W szczerej wypowiedzi podkreślił, że zabieg jest dla niego powodem do niepokoju.”Nie będę oszukiwał ani siebie, ani państwa. Boję się. Strach jest, ale właśnie lekarz chirurg powiedział, że gdybym się nie bał, to znaczy, że coś by tutaj było nie tak. Chcę wreszcie normalnie chodzić. Od dwóch lat kuleję, utykam, każdy krok to ból, a podobno wymiana stawu kolanowego to nic wielkiego” — mówił Marcin Wrona w opublikowanym nagraniu.

Na zakończenie dziennikarz zwrócił się z prośbą do swoich obserwatorów: „proszę za mnie trzymać kciuki i proszę o siebie dbać”.

„Też się bałam, to naturalne”

Pod nagraniem szybko pojawiły się setki komentarzy. Internauci życzyli dziennikarzowi powodzenia podczas operacji i szybkiego powrotu do zdrowia. Wielu z nich podkreślało, że docenia jego szczerość i poczucie humoru, które zachował nawet w tak stresującej sytuacji, byli pacjenci z kolei dzielili się doświadczeniem.

„Trzymaj się. Wprawdzie jestem po biodrze ale też się bałam. To naturalne. Będzie dobrze”

„Po miesiącu już będzie ok, a po dwóch pan zapomni”

„Jestem po dwóch biodrach, ale lekarze mówią, że kolano jest bardzo wrażliwe”

„Mam wymienione oba kolana, po dwóch tygodniach chodziłam bez kul i bólu. Proszę się nie poddawać, ładnie rehabilitować i wszystko będzie dobrze” — czytamy w sekcji komentarzy.