
Tusk o koalicji bez udziału Polski: przystąpimy, jeśli będzie oferta ze strony firm
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/TERESA SUAREZ / POOL
W skład ogłoszonej w poniedziałek koalicji obrony przeciwbalistycznej weszło 10 państw europejskich, wśród nich nie ma Polski. – Polska przystąpi do koalicji, jeśli będzie gotowa oferta ze strony polskich firm – zadeklarował premier Donald Tusk. Zaznaczył, że inicjatywa ma „charakter otwarty”.
Na konferencji w Paryżu szef polskiego rządu został zapytany o zapowiedzianą w poniedziałek koalicję dziewięciu państw europejskich z Ukrainą dotyczącą budowy nowych zdolności antybalistycznych w Europie. Poza Ukrainą w skład koalicji weszły: Dania, Francja, Niemcy, Włochy, Norwegia, Hiszpania, Szwecja, Wielka Brytania i Holandia. Premier był dopytywany, dlaczego Polska nie znalazła się na liście tych państw oraz jakie są plany w tym zakresie.
Szef rządu wskazał, że koalicja ta ma charakter przemysłowy i zgłaszały się firmy, „które są gotowe wnieść swój potencjał do tej koalicji”. Jak wyjaśnił Tusk, polskie przedsiębiorstwa w tej kwestii „analizują swoje możliwości”.

Donald Tusk w Paryżu
Źródło zdjęcia: TVN24
– Koalicja, jeszcze dzisiaj się upewniałem, ma charakter otwarty – przekazał. – Jeśli będzie gotowa oferta przemysłowa ze strony polskich firm, to przystąpimy do tej koalicji – powiedział Tusk.
Donald Tusk o spotkaniu koalicji chętnych
Wcześniej szef rządu mówił o przebiegu poniedziałkowego spotkania tak zwanej koalicji chętnych. Ocenił, iż kluczowa była wspólna decyzja o tym, że pierwsze ćwiczenia, w których udział będą brały wojska francuskie i brytyjskie, odbędą się jesienią tego roku w Polsce. Jak dodał, będą to ćwiczenia, „które przygotują całą koalicję, zgromadzoną dzisiaj w Paryżu, do takich realnych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, ale także dla regionu”.
Dopytany, czy Wojsko Polskie też będzie brało udział w tych ćwiczeniach, odparł, że „założenie jest, że ćwiczenia będą miały charakter wspólny, wielonarodowy”, z tym że do Polski przyjadą głównie Francuzi i Brytyjczycy. – My nie tylko będziemy uczestniczyli, ale jesteśmy w pełnym tego słowa znaczeniu gospodarzami tych ćwiczeń – dodał.
Podkreślił, że na razie są to ćwiczenia, ale – jak relacjonował – „zapowiedział wobec wszystkich przywódców, że Polska będzie przygotowywała także logistycznie, finansowo możliwość do stałej obecności wojsk nie tylko amerykańskich, ale także naszych wojsk sojuszniczych w Europie”.
Tusk został też zapytany, czy Polska przekaże Ukrainie pociski do systemu Patriot. Szef rządu w odpowiedzi wskazał, że Polska w tej chwili nie przewiduje tego typu donacji. Podkreślił jednak, że on sam „nie akceptuje antyukraińskiej licytacji w Polsce”. – Póki będę premierem, Polska będzie aktywnie uczestniczyła, w miarę swoich możliwości i nie naruszając naszego bezpieczeństwa, ale będziemy aktywnie uczestniczyli w pomaganiu Ukrainie wobec wojny z Rosją – podkreślił szef rządu.