
Kładka nad Motławą w Gdańsku wciąż pozostaje niesprawna. Nie wiadomo, jak długo potrwa usuwanie awarii. Do czasu zakończenia prac będzie dostępna wyłącznie dla ruchu pieszego, a jej przęsło nie będzie otwierane. Oznacza to, że ta część Motławy nadal pozostanie zamknięta dla większych jednostek pływających.
Kładka dostępna dla pieszych, ale bez zwodzenia
tak, jednostki pływające mogą poruszać się inną trasą
42%
raczej tak, ale w miarę możliwości powinno się umożliwić ruch mniejszym jednostkom
24%
nie – przedsiębiorcy prowadzą biznesy i powinni mieć możliwość zarabiania na dotychczasowych zasadach
11%
zdecydowanie nie – jednostki pływające powinny mieć pierwszeństwo
23%
O awarii kładki na Ołowiankę informowali nasi czytelnicy już 16 czerwca w Raporcie z Trójmiasta.
Raport: Awaria kładki na Ołowiankę
Z powodu awarii kładka na Ołowiankę będzie do jutra w pozycji opuszczonej, więc wyższe jednostki pod nią nie przepłyną.
Na ten moment obsługa kładki mówi, że serwisanci informują, że utrudnienia mogą potrwać do środku do ok. południa.
Z powodu awarii kładka na Ołowiankę będzie do jutra w pozycji opuszczonej, więc wyższe jednostki pod nią nie przepłyną.
Na ten moment obsługa kładki mówi, że serwisanci informują, że utrudnienia mogą potrwać do środku do ok. południa.
Szybko się okazało, że naprawa awarii to nie kwestia godzin czy dni, ale tygodni. Obecnie kładka na Ołowiance pozostaje otwarta dla mieszkańców i turystów poruszających się pieszo i do zakończenia dodatkowych prac nie będzie zwodzona, czyli podnoszona. Oznacza to, że większe jednostki pływające nie mają dostępu do tego odcinka Motławy i do chwili usunięcia awarii nie mają możliwości się nim poruszać.
Duże jednostki nie popłyną – mniejsze obrywają rykoszetem
Rykoszetem obrywają też mniejsze jednostki, ponieważ z uwagi na awarię Kładki na Ołowiankę, zaburzony został harmonogram otwierania kładki św. Ducha na Wyspę Spichrzów:
– Kładka św. Ducha była zsynchronizowana z otwarciami Kładki na Ołowiankę. Taki stały harmonogram pozwalał nam ustalić plan pracy – wiedzieliśmy, kiedy podpłynąć, bo kładka na pewno się otworzy i kiedy wrócić, żeby zdążyć przed jej zamknięciem – opowiada jeden z przedsiębiorców, prowadzących swój biznes m.in. na wodach Motławy. – Teraz, skoro większe jednostki nie pływają, uznano, że nie ma potrzeby trzymać się tego harmonogramu i kładkę św. Ducha otwiera się nieregularnie, głównie na życzenie tych, którzy zgłaszają chęć przepłynięcia. To powoduje chaos i niepotrzebne komplikacje. Czujemy się wyraźnie dyskryminowani względem pieszych, którzy przecież z przejściem pomiędzy Wyspą Spichrzów a Długim Pobrzeżem problemu nie mają – tuż obok jest przecież Zielony Most. Jednostki pływające alternatywy nie mają.

Kładka św. Ducha wciąż się obraca. Mieszkańcy: po co skoro nie ma ruchu?
Wykonano dodatkowe badania i wzmocnienia konstrukcji
Gdański Zarząd Dróg informuje, że podczas prowadzonych prac konserwacyjnych wykonano diagnostykę połączeń śrubowych zakotwień siłownika odpowiedzialnego za zwodzenie kładki. Wyniki badań wykazały konieczność wykonania dodatkowych zabezpieczeń.
– Przeprowadzona diagnostyka wykazała konieczność wykonania 40 nowych zakotwień. Po ich wykonaniu przeprowadzono kolejne pomiary, które wskazały na potrzebę dodatkowego wzmocnienia oraz zainstalowania aparatury pomiarowej – przekazuje Weronika Korol z Gdańskiego Zarządu Dróg w Gdańsku.
Zakres dalszych prac jest konsultowany między innymi ze specjalistami z Politechniki Gdańskiej. Ich rekomendacje wskazują, że do czasu pełnego zakończenia robót kładka powinna pozostać wyłączona z funkcji zwodzenia.
WIĘCEJ NA TEN TEMAT
Zobacz, które nowe lokale warto odwiedzić
Utrudnienia dla żeglugi do zakończenia prac
Gdański Zarząd Dróg informuje, że prace przebiegają zgodnie z harmonogramem i powinny potrwać do końca lipca, jednak dokładny termin zakończenia robót będzie zależał od przebiegu kolejnych etapów.
Do momentu zakończenia wszystkich robót kładka będzie służyła wyłącznie pieszym. Ograniczenie możliwości jej otwierania oznacza, że większe jednostki pływające nadal nie będą mogły korzystać z tego przejścia na Motławie.
Po zakończeniu prac i pozytywnym przejściu wszystkich kontroli kładka będzie mogła ponownie pełnić swoją funkcję zwodzoną.