PiS rozpoczyna procedurę wykluczeń. Spór wokół stowarzyszenia Morawieckiego
Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek zapowiedział rozpoczęcie procedury wykluczenia z partii jej członków, którzy do 23 lipca nie zdecydują się na oficjalne opuszczenie wewnętrznych stowarzyszeń. Chodzi m.in. o „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego. Były premier nie zamierza jednak rezygnować ze swojej inicjatywy.
Według gościa Polskiego Radia 24 decyzja władz PiS-u uderza w grupę ponad 40 parlamentarzystów, którzy poprzez nowy format chcieli przyciągać ekspertów i przedsiębiorców, budując zaplecze programowe przed kolejnymi wyborami. – Warto być w Prawie i Sprawiedliwości, ale warto także szukać nowych wyborców – stwierdził. Poseł Łukasz Kmita, związany z partią od 20 lat, przyznał również, że on sam oraz wielu jego kolegów są „mocno zaskoczeni” wewnętrzną uchwałą.
Morawiecki kontra część PiS? Padła zapowiedź kluczowej rozmowy z Kaczyńskim
Jak podkreślił, inicjatywa Mateusza Morawieckiego nie jest wymierzona w jedność partii, lecz ma stanowić „dodatkową machinę” do odzyskiwania zaufania Polaków. – Musimy walczyć o nowych wyborców, ponieważ chcemy wrócić do władzy i chcemy odsunąć fatalny rząd Donalda Tuska, który zawiódł Polaków na każdej linii – ocenił gość radiowej Jedynki.
Wyraził również nadzieję, że w ciągu najbliższych dni emocje opadną, a decyzja władz ugrupowania może ulec zmianie. – Jeśli są takie grupy w kierownictwie partii, które chciałyby dążyć do tego, żeby zmarginalizować, a najlepiej usunąć Mateusza Morawieckiego z Prawa i Sprawiedliwości, myślę, że są one w dużej mniejszości – zwrócił uwagę.
Wiarę w rozwiązanie konfliktu pokłada, jak zdradził, w zaplanowanym spotkaniu Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim, które określił jako szansę na „dobrą, męską, życzliwą ojcowską rozmowę”. Politycy mają ją odbyć w ciągu „najbliższych kilkudziesięciu godzin”.
Redakcja polecaKmita uderza w wewnętrzne spory w PiS. „Przeciwnikiem jest Donald Tusk”
Gość audycji odniósł się także do aktualnej sytuacji opozycji. Jak zauważył, błędy obecnej władzy dają PiS-owi idealne okazje do ataku, które są marnowane przez wewnętrzne tarcia. – Donald Tusk wystawia nam piłkę, żebyśmy wygrali (…), a my zaczynamy podawać sobie tę piłkę i bawić się nią, zamiast strzelić gola – ubolewał.
Zdaniem polityka energia działaczy powinna być skierowana na zewnątrz, a nie przeciwko partyjnym kolegom. Jak wskazał, osoby próbujące ukazać Mateusza Morawieckiego w złym świetle działają na szkodę szans partii w 2027 roku. – Przeciwnikiem dla nas wszystkich, dla prawicy, nie jest Mateusz Morawiecki. Przeciwnikiem powinien być Donald Tusk. Jak ktoś tego nie rozumie i prowadzi jakieś swoje działania, to moim zdaniem nie zależy mu na tym, aby Prawo i Sprawiedliwość wróciło do rządów – podsumował Łukasz Kmita.
Redakcja poleca