Jak czytamy w gazecie, rząd Donalda Tuska po raz kolejny wraca do pomysłu szerokiego otwarcia dla nowych inwestycji w energetykę wiatrową. Dotychczasowe próby zmian napotykały na zdecydowany sprzeciw prezydenta Karola Nawrockiego.


„Teraz Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii, który formalnie ma wprowadzić system wsparcia dla biometanu i biogazowni o mocy powyżej 1 MW i otworzyć realizację inwestycji w OZE. Najwięcej emocji budzą przepisy dotyczące lądowej energetyki wiatrowej” – czytamy w artykule.

Farmy wiatrowe. Rząd szuka kolejnych sposobów na liberalizację przepisów


– Rozwój farm wiatrowych stał się obecnie ekipie celem samym w sobie. Konsekwentnie szuka się kolejnych sposobów na liberalizację przepisów, przekonując, że jest to niezbędne dla transformacji energetycznej – wskazuje w rozmowie z „ND” Krystyna Szyszko ze Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski im. prof. Jana Szyszko.


Dziennik podkreśla, że projekt nieprzypadkowo obejmuje także rozwój biogazowni. Rozwiązanie, które pozwala pozwala wykorzystać odpady z produkcji rolnej do wytwarzania gazu, od dawna ma zwolenników w części środowiska rolniczego.

„Nie wierzę, że Nawrocki da się na to nabrać”


– W obecnym projekcie biometan jest jednak przede wszystkim dodatkiem do zmienionych przepisów kontrowersyjnych zmian dotyczących wiatraków. Nie wierzę, że Karol Nawrocki da się na to nabrać – powiedział Andrzej Śniegula z rolniczej „Solidarności”. Przypomniał, że wcześniej rząd próbował to przeforsować wraz z mrożeniem cen energii.


„W Polsce działa obecnie 209 biogazowni rolniczych o łącznej mocy 188,8 MW. W 2025 r. wytworzono także 2,5 tys. m3 biometanu. To wciąż skala daleka od potrzeb kraju” – czytamy na pierwszej stronie „Naszego Dziennika”.


Czytaj też:
USA rezygnują z farm wiatrowych. Zapłacą Francuzom 1 mld dolarów