Pijana kobieta z małym dzieckiem w tramwaju. Interweniowała policja (zdjęcie ilustracyjne)

Fałszywe przekazy w sprawie zwyzywanej w autobusie dziewczynki

Źródło wideo: Konkret24

Źródło zdj. gł.: Shutterstock

Policja szuka osób, które miały zaatakować 60-latka w Poznaniu. Mężczyzna wstawił się w tramwaju za pochodzącym z Ukrainy nastolatkiem, który miał być zaczepiany. W efekcie został kilkukrotnie uderzony w twarz i ma zaniki pamięci.

W sobotę wieczorem do komisariatu policji Poznań-Północ zgłosił się 60-latek, który dzień wcześniej miał zostać zaatakowany na jednym z przystanków. Według jego relacji, wszystko zaczęło się od tego, że grupa mężczyzn zaczepiała w tramwaju nastolatka z Ukrainy. Chłopak miał nie reagować na zaczepki.

Napaść w Poznaniu, w tle zaczepki wobec chłopca z Ukrainy

Jak wynika z relacji żony 60-latka, którą opublikował lokalny portal WTK, młody Ukrainiec ruszył do wyjścia z tramwaju przy przystanku na wysokości ulicy Kurpińskiego. Wtedy jeden z napastników miał uderzyć nastolatka w głowę.

W jego obronie miał stanąć 60-latek, a kłótnia przeniosła się na przystanek.

– Jeden z tych mężczyzn zaatakował 60-latka, uderzył go kilkakrotnie w twarz, a także uderzył go kilkakrotnie z kolana. Ten mężczyzna upadł – powiedział mł. insp. Andrzej Borowiak, oficer prasowy wielkopolskiej policji.

Napastnicy uciekli. Zgłoszenie dotyczące awantury wpłynęło na numer alarmowy 112, jednak – jak poinformował rzecznik – gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, nie było tam ani napastników, ani pokrzywdzonego.

Borowiak podkreślił, że policjanci zabezpieczyli w tej sprawie nagrania z kamer monitoringu na przystanku, a także z samego tramwaju. – Będziemy starać się jak najszybciej zidentyfikować podejrzanych i ich zatrzymać – przekazał oficer prasowy wielkopolskiej policji.

Mężczyzna ma problemy z pamięcią

Jak wynika z relacji żony pobitego mężczyzny, miał po zdarzeniu miał on doznać zaniku pamięci.

– Mój mąż tuż po zdarzeniu wrócił do domu i opowiedział mi, co się stało, niestety niedługo później doznał utraty pamięci. Przeszedł badania neurologiczne. Po nocy spędzonej na SOR-ze czuje się już lepiej. Pamięć pomału wraca, ale nie jest w stanie sobie przypomnieć, jak to wyglądało – powiedziała nam żona pobitego mężczyzny.

Te informacje potwierdziła policja. Mł. insp. Borowiak przekazał, że mężczyzna nie był w stanie podać miejsca, gdzie został zaatakowany. Na ten moment wiadomo, że był to przystanek w okolicy Ronda Kaponiera.