Kapitan reprezentacji Francji zdobył podczas MŚ 2026 10 bramek – od 1970 roku i Gerda Muellera nikt nie skompletował tak okazałego dorobku na mundialu. A w całej historii tylko Just Fontaine (13) w 1958 i Sandor Kocsis (11) w 1954 roku strzelili więcej goli na jednym turnieju.

To pozwoliło Francuzowi obronić wywalczony przed czterema laty w Katarze tytuł króla strzelców i jest pierwszym piłkarzem w dziejach, który tego dokonał. Ta sztuka nie udała się żadnemu z największych poprzedników Mbappe. Nawet tym, którzy – w przeciwieństwie do Mbappe – mają w dorobku Złotą Piłkę jak wspomniany Mueller czy Eusebio i Ronaldo Nazario.

ZOBACZ WIDEO: Zachwyty nad Anglią. „Świetnie się bawiłem”

Co ciekawe, choć Mbappe w sezonie 2025/26 nie sięgnął po żadne drużynowe trofeum, to dokonał w jego trakcie historycznego wyczynu. Przyleciał na mundial jako król strzelców La Ligi (22) i Ligi Mistrzów (15) w barwach Realu Madryt. Na mistrzostwach dołożył Złoty But dla najskuteczniejszego gracza turnieju.

Tym samym został pierwszym piłkarzem w liczonej od 1992 roku „erze Champions League”, który skompletował taki hat-trick. Nie jest jednak pierwszym, który został w jednym sezonie królem strzelców ligi krajowej, najważniejszych klubowych rozgrywek w Europie i mundialu. W 1966 roku dokonał tego legendarny Eusebio, będąc najskuteczniejszym piłkarzem ligi portugalskiej, Pucharu Europy i MŚ 1966.

Mbappe opuścił MŚ 2026 bez medalu, ale z koroną króla strzelców i jako najskuteczniejszy piłkarzem w historii mundiali (22). Jako pierwszy strzelecki rekord wszech czasów, który w 2014 roku ustanowił Miroslav Klose (16), w trakcie MŚ 2026 pobił Leo Messi, ale ostatnie słowo należało do Mbappe

Francuz w szalonym meczu z Anglią (4:6) o 3. miejsce skompletował dublet, dzięki któremu rzutem na taśmę wyprzedził Messi. Kapitan Argentyny w finale z Hiszpanią nie potrafił odpowiedzieć Mbappe.