Obecny sezon jest dla Leona Madsena drugim w karierze w Stelmet Falubazie Zielona Góra. Przed rokiem w PGE Ekstralidze uzyskał średnią 2,172 pkt. na bieg, aktualna jest dużo niższa. To zaledwie 1,843 pkt.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Mimo że Madsen zawodzi, przed sobotnim SEC ogłoszono, że zostanie w Falubazie na kolejny sezon. Tego oczywiście można było się spodziewać, bo zawodników tej klasy na rynku dostępnych praktycznie nie ma.

Stelmet Falubaz: Jesteśmy wdzięczni Leonowi Madsenowi

O kulisach podpisania kontraktu przez Madsena opowiedział na antenie Radia Index dyrektor zarządzający Falubazu Rafał Prokopiuk. — Czegoś chcieć więcej? Leon wygrał u nas SEC, ale także „zszedł” nam z kontraktu — rozpoczął działacz Falubazu. — Nam i Leonowi zależy na dobrej drużynie. Duńczyk jest świadomy, co się wydarzyło w tym sezonie. Jego sprawy prywatne, nasze zawodowe, poziom sportowy, to wszystko spowodowało, że wynik nie jest na miarę oczekiwań. Ostatecznie okazał się świetnym rozmówcą i negocjatorem. Jesteśmy mu bardzo wdzięczni — dodał.

Stelmet Falubaz musi się być o utrzymanie

Prokopiuk na pytanie o ile Madsen zdecydował się obniżyć kontrakt, odparł, że „dużo”. Przypomnijmy, że przed rozgrywkami Falubaz był typowany do walki o medale w play-off. Drużyna od początku spisywała się jednak tragicznie. Długo na swoim koncie miała jedynie zwycięstwo z outsiderem z Częstochowy. Na trzy kolejki przed końcem rundy zasadniczej Falubaz jest w tabeli PGE Ekstraligi przedostatni. Nie ma już szans na play-off. Wszystko wskazuje, że w play-down pojedzie o miejsca 5-8 z Gezet Stalą Gorzów. Jeżeli wygra dwumecz, to zakończy sezon na piątej lub szóstej pozycji. Jeżeli przegra, to przed nim dwumecz z przegranym z drugiej pary o utrzymanie, a w przypadku wygranej baraże z wicemistrzem Metalkas 2. Ekstraligi.