Czyli się da. Wystarczy chcieć. Sieć sklepów Dino wprowadza coś, czego wszyscy chcą i czego wszyscy oczekują. Koniec z wrzucaniem butelek i puszek pojedynczo. W końcu.
Jeżeli nie cenami, to Dino kusi obecnie świetnym rozwiązaniem w kontekście butelek kaucyjnych. Przed sklepami pojawiły się butelkomaty, do których wyrzucamy po prostu cały worek. Automat robi wszystko za nas.
Czyli to nie jest tak, że nie da się tego zrobić. Okazuje się, że wystarczy dobra wola. Udostępniamy film, który pokazuje, jak to działa i dlaczego jest to zdecydowanie lepsze rozwiązanie od tych butelkomatów, które stoją przed Biedronką, czy Lidlem.
Sposób działania jest bardzo prosty. Bierzemy worek, wyrzucamy wszystko, co w nim mamy (butelki, puszki) i tyle. System przelicza, segreguje, w razie czego oddaje nam te butelki, które nie są kaucyjne. Bez zakręcania butelek, rozlewania, otwierania. Bez całego tego rytuału.
Jak to w Polsce, ludzie niekoniecznie umieją używać takich butelkomatów. W tym sensie, że z jakiegoś powodu wyrzucają śmieci przed nim. Stąd ta specjalna kartka z informacją o tym, by nie zostawiać worków ze śmieciami przed butelkomatem.
