Reprezentacja Polski nie zagrała na mistrzostwach świata, ale biało-czerwonych nie zabrakło w gronie sędziów. FIFA wyznaczyła do prowadzenia spotkań zespół w składzie: Szymon Marciniak, Tomasz Listkiewicz, Adam Kupsik i Tomasz Kwiatkowski.

Pierwszy mecz z ich udziałem odbył się już w inauguracyjnej kolejce, gdy Argentyna zmierzyła się z Algierią. Po spotkaniu dużo mówiło się o sytuacji z udziałem Lionela Messiego, który nadepnął na łydkę rywala, jednak Marciniak nie zdecydował się odgwizdać przewinienia.

ZOBACZ WIDEO: Grzmi ws. Marciniaka. „Kuriozum! Collina poszedł w złym kierunku”

Drugim i zarazem ostatnim meczem Polaków na mundialu było spotkanie Egiptu z Iranem, rozegrane 27 czerwca, dziesięć dni później. Polska ekipa czekała na miejscu niemal do samego końca, ale nie otrzymała żadnego spotkania więcej do sędziowania.

Tomasz Listkiewicz w rozmowie z Wnet.fm zdradził, że po pięciu tygodniach spędzonych w USA, przyszedł czas na odpoczynek. – Czekam właśnie na samolot z żoną. Kierunek to południowa Hiszpania – Andaluzja. Wynajmiemy samochód, będziemy zwiedzać Malagę, Sewillę, Kadyks, Grenadę – wyjawił.

Prowadzący dopytał, kto poza jego rodziną jeszcze jest na Okęciu tuż obok. – Szymon Marciniak z rodziną. Tylko 5 tygodni spędziliśmy w tym samym hotelu, to uznaliśmy, że jeszcze tydzień spędzimy wspólnie. Wyszło spontanicznie, ale jak widać musimy się lubić skoro po pięciu tygodniach pracy, stresu, jeszcze zdecydowaliśmy się na kolejny tydzień razem – wyjaśnił.