Grupa ORLEN przyjęła plan działań na rzecz bioróżnorodności do 2030 roku, wpisując ochronę ekosystemów na stałe do swojej strategii zrównoważonego rozwoju.
Dokument, oparty na międzynarodowych standardach raportowania wpływu biznesu na naturę, ma przełożyć dotychczas rozproszone inicjatywy środowiskowe koncernu na jeden, mierzalny system zarządzania ryzykiem przyrodniczym.
Dzieje się to w momencie, gdy regulacje unijne coraz mocniej wymuszają na dużych spółkach dokładnie taką sprawozdawczość.
Przyroda jako kategoria ryzyka, nie tylko wizerunku
Przyjęty przez Komitet ds. Zrównoważonego Rozwoju Rady Nadzorczej Biodiversity Action Plan (BAP) powstał na bazie analizy tego, gdzie działalność Grupy ORLEN – prowadzona w wielu segmentach i lokalizacjach – oddziałuje na przyrodę najmocniej.
Koncern sprawdził m.in. położenie wybranych aktywów względem obszarów chronionych, korytarzy ekologicznych i terenów cennych przyrodniczo. Dodatkowo oparł metodologię na uznanych standardach: TNFD, ESRS E4, ramach z Kunming-Montreal oraz Science Based Targets for Nature.
– Sprawnie funkcjonujące ekosystemy są podstawą stabilnego rozwoju gospodarki i społeczeństwa – mówi Arkadiusz Kamiński, dyrektor wykonawczy ds. środowiska w ORLEN S.A., wskazując, że przyjęcie planu ma uporządkować podejście koncernu do tych wyzwań. Ma też przełożyć je na konkretne działania w całej Grupie.
Takie podejście, łączące analizę geoprzestrzenną aktywów z formalną strategią, sygnalizuje, że dla dużych spółek energetycznych bioróżnorodność przestaje być tematem czysto wizerunkowym. Przeciwnie, staje się elementem oceny ryzyka operacyjnego i inwestycyjnego – na równi z ryzykiem klimatycznym.
Hierarchia łagodzenia wpływu wchodzi do procesu inwestycyjnego
Plan zakłada uwzględnianie aspektów przyrodniczych już na etapie planowania i realizacji inwestycji, poprzez stosowanie tzw. hierarchii łagodzenia oddziaływań – od unikania i minimalizacji wpływu, przez odbudowę, po kompensację.
W praktyce oznacza to konkretne rozwiązania techniczne: retencjonowanie wód opadowych, rewitalizację zieleni, odtwarzanie przepuszczalnych nawierzchni. Co ważne, obejmuje także ograniczanie emisji światła, hałasu i wibracji.
Zakłada także budowę infrastruktury ułatwiającej migrację ryb czy ochronę ptaków i nietoperzy przy farmach wiatrowych.
Włączenie tych wymogów do procesu inwestycyjnego – a nie traktowanie ich jako działań towarzyszących po fakcie – jest kierunkiem, w jakim od kilku lat idą regulacje unijne. Ponadto jest jednym z elementów, które inwestorzy instytucjonalni coraz częściej sprawdzają przy ocenie ryzyka projektów infrastrukturalnych i energetycznych.
Presja regulacyjna: CSRD, ESRS i oczekiwania rynku finansowego
BAP ma też wymiar czysto sprawozdawczy. Dokument wspiera przygotowanie Grupy ORLEN do coraz bardziej szczegółowych wymogów raportowania wpływu na przyrodę, wynikających z dyrektywy CSRD, standardów ESRS oraz podejścia TNFD.
Rynek i instytucje finansowe oczekują dziś od dużych spółek nie samych deklaracji, lecz twardych danych pokazujących, gdzie i jak firma oddziałuje na środowisko. Oczekują także, jak monitoruje postępy w ograniczaniu tego wpływu.
W odpowiedzi na te oczekiwania plan przewiduje rozwój monitoringu oddziaływania w wybranych lokalizacjach oraz pogłębianie obliczeń tzw. śladu bioróżnorodności – schodząc z poziomu całych segmentów biznesowych do poziomu konkretnych spółek i lokalizacji. To podejście zbliżone do tego, w jaki sposób koncerny energetyczne od lat raportują emisje CO2. Teraz jest tylko przeniesione na grunt danych przyrodniczych.
Dostawcy też wejdą w system
Plan rozszerza też wymogi środowiskowe poza samą Grupę ORLEN – na łańcuch dostaw, poprzez włączenie kwestii bioróżnorodności do wymagań stawianych dostawcom.
W połączeniu z procedurą kontroli gatunków inwazyjnych na terenach koncernu oraz budową wewnętrznej bazy danych środowiskowych, BAP tworzy szkielet systemu zarządzania.
System ten ma objąć nie tylko własne aktywa spółki, ale całe otoczenie jej działalności operacyjnej.
Kontynuacja, nie punkt zerowy
ORLEN podkreśla, że nowy plan porządkuje i wzmacnia inicjatywy prowadzone od lat, a nie zaczyna od zera. Przykładem jest program odbudowy populacji sokoła wędrownego, realizowany od 1999 roku.
Sama para ptaków w Zakładzie Produkcyjnym w Płocku odchowała w latach 2002–2025 68 piskląt. Grupa Energa od blisko trzech dekad prowadzi działania na rzecz bociana białego.
Natomiast Anwil od niemal dekady angażuje się w zarybianie Wisły. W 2025 roku doszły do tego nowe inicjatywy. W szczególności są to Bałtycki i Wiślany Grant Bioróżnorodności oraz projekty ochrony siedlisk orła przedniego w Magurskim Parku Narodowym.
Różnica, jaką wprowadza BAP, polega na tym, że te dotychczas rozproszone, często lokalne inicjatywy zyskują wspólne ramy strategiczne. Co dla rynku kapitałowego istotniejsze – mają wspólny, ujednolicony sposób pomiaru i raportowania efektów do 2030 roku.
BA/S