Lech Poznań jako pierwszy powiększył dorobek PKO Ekstraklasy, która stara się o zakończenie sezonu na 10. miejscu w rankingu krajowym UEFA. Choć sezon dopiero się rozpędza, trwają eliminacje europejskich pucharów, to każdy zdobyty współczynnik może mieć znaczenie.
We wtorek rozegrano pierwsze mecze II rundy eliminacji Ligi Mistrzów z udziałem polskich klubów. Lech zwyciężył 4:1 z AGF Aarhus, a Górnik Zabrze przegrał 0:1 z Fenerbahce. Poznaniacy jako pierwsi dorzucili do dorobku PKO Ekstraklasy 0,2 punktu w rankingu UEFA. Każde zwycięstwo polskiego klubu w kwalifikacjach oznacza właśnie taki zysk, a remis daje 0,1 punktu.
Na tym jednak punktowanie przez Lecha najpewniej się nie zakończy. Oprócz premii za wyniki meczów UEFA przyznaje również bonus za awans do kolejnej rundy eliminacji. Przejście drugiej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów oznacza dodatkowe 0,2 punktu. Górnik w rewanżu nie pozostaje bez szans, ale będzie odrabiać stratę poniesioną w Stambule.
ZOBACZ WIDEO: Reprezentacja bez „Lewego”? „Dystans nie sprzyja”
W czwartek do rywalizacji w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji przystąpią Raków Częstochowa i GKS Katowice. Obie drużyny również będą miały okazję do powiększenia polskiego dorobku, a ewentualne zwycięstwa mogą już po pierwszym tygodniu europejskich pucharów poprawić sytuację ekstraklasy w rankingu UEFA.
Po wtorkowych spotkaniach polska liga ma 42,325 punktu i utrzymuje 10. miejsce. Spośród lig znajdujących się najbliżej Polski zapunktowała także Turcja dzięki wspomnianemu zwycięstwu Fenerbahce, które dopisało także 0,2 punktu. Oznacza to, że strata do Turków pozostała bez zmian i wynosi 3,05 punktu.
Utrzymanie 10. miejsca do końca sezonu byłoby historycznym sukcesem dla polskiej piłki. Taka pozycja sprawiłaby, że mistrz Polski jesienią 2027 roku rozpocząłby grę bezpośrednio w fazie ligowej Ligi Mistrzów. To nie tylko prestiż, ale także gwarancja wielomilionowych wpływów.
Ranking UEFA na miejscach 1-15 (za uefa.com):