Z danych Gallupa wynika, że polscy pracownicy nie są nieszczęśliwi. Jest gorzej – jest im po prostu wszystko jedno.

446
298
Firmy kupują licencje, ale nie inwestują w ludzi, którzy mają z nich korzystać.
Co roku Gallup publikuje raport „State of the Global Workplace” – ponad 200 stron danych o tym, jak ludzie na całym świecie czują się w pracy. Analitycy przepytują losowo dobranych pracowników w ponad 160 krajach, po około 1000 osób na kraj rocznie. Przyznam szczerze, że bez AI przegryzienie się przez taki materiał na czas byłoby sporym wyzwaniem. Spróbowałam wyciągnąć z niego kilka kluczowych rzeczy, które pracodawcy powinni mieć na radarze.
Zacznijmy od tego, jak Gallup w ogóle mierzy zaangażowanie. Ich kwestionariusz Q12 to 12 konkretnych stwierdzeń: czy wiem, czego się ode mnie oczekuje, czy mam narzędzia do pracy, czy ktoś mnie docenił w ostatnim tygodniu, czy moje zdanie się liczy, czy ktoś zachęca mnie do rozwoju. Pracownik ocenia każde z nich w skali od 1 do 5, a Gallup na podstawie całościowego wzorca odpowiedzi klasyfikuje go jako zaangażowanego, niezaangażowanego lub aktywnie niezaangażowanego. Nie wystarczy „nie narzekać” – chodzi o to, czy organizacja daje ludziom realne powody, żeby się angażować. W skrócie: ten wskaźnik określa psychologiczne przywiązanie do miejsca pracy, zespołu i pracodawcy.
Polska na dnie
7 procent. Tyle wynosi zaangażowanie pracowników w Polsce. Gorzej w Europie nie jest nigdzie – poza Chorwacją, z którą dzielimy ostatnie miejsca. Europejska średnia to 12 proc., a globalna – 20 proc. Jeszcze w 2015 r. wskaźnik dla Polski oscylował w okolicach 17 proc. Dla porównania – w Rumunii odsetek ten wynosił 31 proc., zaś na Węgrzech 19 proc. To właściwie nasi sąsiedzi, więc polska mizeria to nie jest problem regionalny.
Co ciekawe, polscy pracownicy mają jedne z najniższych w Europie wskaźniki codziennego stresu (22 proc. vs 39 proc.), złości (12 proc. vs 15 proc.) i samotności (6 proc. vs 13 proc.). Z kolei 43 proc. deklaruje, że dobrze radzi sobie w pracy. W sumie nie są ani wściekli, ani wypaleni. Po prostu się wyłączyli. A jednocześnie 57 proc. uważa, że to dobry moment na zmianę pracy – to o 5 punktów więcej niż trzy lata temu. Mamy zatem ludzi, którzy nie angażują się u obecnego pracodawcy, ale widzą nowe opcje na rynku. Wprawdzie jeszcze dziś nie odchodzą, ale powstaje pytanie, jak długo to potrwa.
Manager to nowe wąskie gardło
Globalnie zaangażowanie managerów spadło o 9 punktów procentowych od 2022 r. To największy spadek w historii badania. Manager, który kiedyś był bardziej zaangażowany od swojego zespołu, dziś jest równie „odłączony”. A to ma konsekwencje daleko wykraczające poza morale, bo jak pokazuje Gallup, manager jest kluczowym czynnikiem adopcji AI w organizacjach. Pracownicy, których szef aktywnie wspiera korzystanie z AI, są 8,7 razy bardziej skłonni powiedzieć, że technologia zmieniła sposób ich pracy.
I tu dochodzimy do kolejnego ciekawego punktu raportu. Otóż 95 proc. organizacji, które zainwestowały w AI, nie widzi żadnego mierzalnego wpływu tych działań na zyski. W sumie 89 proc. liderów nie widzi też ich wpływu na produktywność. Jednocześnie 65 proc. pracowników mówi, że AI poprawia ich osobistą efektywność. Technologia działa więc na poziomie jednostki, ale organizacja jako całość tego nie odczuwa. Dlaczego? Bo brakuje ogniwa pośredniego. Managera, który potrafi połączyć narzędzie z procesem, a proces z wynikiem. Firmy kupują licencje, ale nie inwestują w ludzi, którzy mają z nich korzystać.
Co z tego wynika?
W Polsce mamy rynek, na którym ludzie nie odchodzą, ale też nie angażują się. Nie narzekają, ale nie dają z siebie więcej niż minimum. Ponad połowa rozgląda się za czymś nowym. W połączeniu ze spadającym zaangażowaniem managerów i chaotycznym wdrażaniem AI to przepis na stagnację. I tu jest pokusa, żeby odpowiedzieć na to owocowymi czwartkami, budżetem na team building albo kolejną ankietą satysfakcji. Ale dane mówią co innego. Polska nie ma problemu ze stresem – ma problem z sensem. Ludzie nie są przeciążeni, tylko niedowartościowani. Nikt ich nie docenia, nikt nie pyta o zdanie, nikt nie zachęca do rozwoju.
Gallup pokazuje jednocześnie, że to nie jest wyrok. W najlepszych organizacjach na świecie zaangażowanie managerów sięga 79 proc. – cztery razy więcej niż średnia globalna. Różnica? Te firmy zaczęły od managerów, nie od pracowników. Bo to manager decyduje, czy ktoś w zespole czuje się widziany, słyszany i potrzebny. Albo nie czuje nic. Przy 7 proc. – raczej nie czuje.
W artykule opisane zostały wnioski płynące z raportu Gallupa: „State of the Global Workplace 2026: The Human Side of the AI Revolution”.

Agata Borek
Autorka pełni funkcję Marketing Expert w Just Join IT.