Szymool to jeden z najpopularniejszych polskich streamerów, który w ciągu ostatnich lat dorobił się niemałej fortuny. Część osób będzie go kojarzyła z dawnych streamów IRL, natomiast nowi widzowie już bardziej wiążą go ze streamami kasynowymi.
Przez działalność Szymoola, prokuratura regionalna w Warszawie prowadzi wobec niego postępowanie karne dotyczące m.in. promocji nielegalnego hazardu. Sam Szymool przekonuje, że od 2,5 roku mieszka na Malcie, gdzie jego działalność jest w pełni legalna i opodatkowana.
20 listopada 2025 roku funkcjonariusze Urzędu Celno-Skarbowego w Opolu (działając na polecenie Prokuratury Regionalnej w Warszawie) zatrzymali streamera i zabezpieczyli jego telefon (iPhone 16 Pro Max) oraz tablet (iPad Pro).
Urządzenia te były zalogowane do tego samego konta iCloud, co powodowało synchronizację między innymi aplikacji Notatki).
W jednej z notatek znajdowała się tzw. seed phrase (hasło dające pełną kontrolę nad portfelem kryptowalutowym). Szymol przyznaje, że zapomniał o obecności tego hasła w telefonie.
1 kwietnia 2026 roku streamer zauważył zniknięcie kryptowalut z portfela (ponad 2 miliony dolarów, czyli ok. 7,6 miliona złotych). Transakcja została odnotowana w publicznym rejestrze Ethereum.
Krytycznym elementem układanki jest data: przelew zniknął dokładnie w dniu, w którym informatycy badający sprzęt zwrócili go funkcjonariuszce opolskiego urzędu celno-skarbowego.
8 dni po kradzieży (9 kwietnia) z portfela odbiorcy przelano 10 000 USD, które wymieniono na Bitcoin. Dane z narzędzia Criminal IP miały wskazywać, że ta transakcja została wykonana z Opola, dokładnie z miejsca, w którym znajdowały się zabezpieczone urządzenia.
Sprawę tę przedstawił szerzej Kanał Zero. W tym momencie wiele wskazuje na to, że ktoś mógł posłużyć się zapisanymi przez Szymoola hasłami w jego telefonie i po prostu ukraść mu krypto.
W tym momencie środki te zostały zamrożone i nie ma możliwości ich dalszego przelewania. Było to możliwe dzięki szybkiej współpracy z maltańską policją oraz firmą Tether.
Równolegle z działaniami za granicą, pełnomocnik Szymola złożył w Polsce oficjalne zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Sprawa budzi bardzo poważne wątpliwości.
Zabierany jest sprzęt z hasłami, a potem nagle, w niewyjaśnionych okolicznościach dochodzi do kradzieży środków.


