Związkowcy zarzucają Dino łamanie praw pracowniczych m.in. nielegalne zwolnienia, brak działań antymobbingowych, niewłaściwe wykorzystanie monitoringu i przeciążanie pracowników obowiązkami.
Spór między Dino a związkowcami eskaluje – spółka pozwała przewodniczącego OPZZ Konfederacja Pracy, domagając się 50 tys. zł, przeprosin i zakazu publikowania informacji o firmie, a sąd oddalił wniosek o zabezpieczenie.
W Dino narasta konflikt zbiorowy – trwa pogotowie strajkowe, a na wrzesień zaplanowano ogólnopolski strajk generalny. Związkowcy czekają też na mediacje w drugim sporze zbiorowym.

OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu poinformowało w mediach społecznościowych, że sieć Dino bezprawnie zwalnia pracowników, m.in. za ich udział w akcjach protestacyjnych.

„Od listopada 2025 roku Dino nagminnie i świadomie łamie prawo, wypowiadając umowy o pracę z pominięciem art. 38 Kodeksu pracy (brak obowiązkowej konsultacji zamiaru zwolnienia ze związkiem zawodowym). Takie wypowiedzenia są z mocy prawa wadliwe, jednak korporacje bezczelnie korzystają z faktu, że kary za te naruszenia są w Polsce niskie, a wielu pracowników nie zna swoich praw” – czytamy we wpisie na Facebooku.


Trudno ich znaleźć, jeszcze trudniej zatrzymać. Wysokie pensje to za mało

OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu informuje, że w Piotrkowie Trybunalskim Dino zwolniło cztery kobiety za udział w strajku. W Zabrzu pracownica straciła pracę, a część załogi przebywa na zwolnieniach psychiatrycznych z powodu – zdaniem związku – mobbingu. 

Dino pozwało związkowca za naruszenie dóbr osobistych

Według informacji związkowców spółka Dino pozwała również przewodniczącego OPZZ Konfederacja Pracy Wojciecha Jendrusiaka za naruszenie dóbr osobistych. Jak podają, spółka domaga się 50 tys. zł odszkodowania, publikacji przeprosin oraz zakazu rozpowszechniania informacji dotyczących przedsiębiorstwa.

Z informacji OPZZ wynika, że Sąd Okręgowy w Kaliszu oddalił w całości wniosek spółki o natychmiastowe zabezpieczenie, które miało zablokować publikowanie informacji o Dino i usunąć dotychczasowe wpisy przewodniczącego.

Związek określa pozew jako próbę uciszenia strony społecznej i przykład SLAPP, którego celem jest zniechęcenie do publicznego zabierania głosu oraz prowadzenia działalności związkowej.


Wiek emerytalny wzrośnie do 68 lat? Polacy i tak pracują coraz dłużej

Związkowcy szykują strajk generalny w Dino. Lista zarzutów wobec sieci jest długa

W spółce trwa obecnie pogotowie strajkowe, a na wrzesień związkowcy zaplanowali strajk generalny w całym kraju. Z informacji związkowców wynika też, że w najbliższym czasie powinno dojść także do mediacji w zakresie drugiego sporu zbiorowego – trwa ustalanie terminu ze mediatorem.

Jakie zarzuty stawiają spółce związkowcy? Ich zdaniem sieć „nadal ignoruje prawo”:


nie udostępniła stronie społecznej regulaminów pracy i wynagradzania, o które wnioskowaliśmy w listopadzie 2025 roku,
dokonuje nielegalnych zwolnień z pominięciem Kodeksu pracy,
nie realizuje polityki antymobbingowej,
nielegalnie wykorzystuje monitoring do dyscyplinowania i wyciskania z pracowników większej wydajności,
nie utworzyła obowiązkowego Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (ZFŚS) pomimo obowiązku prawnego,
przeciąża pracowników obowiązkami, których fizycznie nie są w stanie zrealizować.

Poprosiliśmy spółkę Dino o komentarz. Do momentu publikacji materiału nie otrzymaliśmy odpowiedzi.


Bezterminowy strajk w Dino. Związkowcy ujawnili termin