Fot. Polizeipräsidium Westpfalz
Gdy tylny zderzak naczepy niemal szura po nawierzchni, naprawdę trudno dyskutować o stanie technicznym pojazdu. Można być tylko zaskoczonym, że pojazd o tak poważnym uszkodzeniu poruszał się za dnia po niemieckiej autostradzie.
MAN TGX ze zmęczoną życiem „firanką” został zatrzymany na trasie A6 pod niemieckim miastem Kaiserslautern. Ściągnięto go z drogi wczoraj, 21 lipca, około godziny 13.15, a bezpośrednią przyczyną zatrzymania był zwis tylny pojazdu, wykazujący bardzo wyraźne przełamanie. To właśnie on sprawił, że przypadkowi kierowcy powiadomili o sprawie policję, prosząc o zatrzymanie MAN-a i dokonanie kontroli stanu technicznego.
Gdy patrol odnalazł wskazaną ciężarówkę, natychmiast ściągnięto ją na parking Schweinsdell. Funkcjonariusze zajęli się wówczas naczepą, stwierdzając, że tylny zderzak pojazdu znajdował się zaledwie 3 centymetry od nawierzchni. Szybko też ustalono przyczynę tego problemu, w postaci bardzo zaawansowanej korozji pojazdu, prowadzącej do przełamania podwozia. Zauważono też, że 59-letni kierowca próbował jakoś ograniczyć ten problem, wzmacniając podwozie pasami, ale niestety zabiegi te na nic się nie zdały.
Następstwem kontroli było wydanie natychmiastowego zakazu dalszej jazdy. Wszczęto też postępowania: mandatowe wobec kierowcy oraz administracyjne wobec przewoźnika. Jakie mogą paść przy tym kary, tego w komunikacie nie uściślono.