Korespondencja z Miami – Sebastian Staszewski 

Polak wraz z drużyną dotarł na Florydę pomimo ogromnych burz na Wschodnim Wybrzeżu i oczekuje na pierwsze spotkanie w barwach nowego klubu. Jak udało nam się dowiedzieć na miejscu, Robert Lewandowski wybiegnie na boisko w pierwszym składzie.

Spotkanie rozpocznie się o godz. 1.30 czasu polskiego. Można je będzie śledzić na żywo w naszym portalu.

Drugie podejście do debiutu

Na debiut w lidze amerykańskiej Lewandowski oczekuje od tygodnia. W czerwonym trykocie po raz pierwszy miał zagrać już 16 lipca, ale spotkanie z Vancouver Whitecaps zostało odwołane z powodu setek pożarów w kanadyjskiej prowincji Ontario, z których dym uniemożliwił mieszkańcom Chicago swobodne oddychanie. Decyzja władz ligi sprawiła, że polski piłkarz zyskał nie tylko kilka dni, aby potrenować z nowymi kolegami, ale także szansę na debiut przeciwko Interowi Miami, czyli aktualnemu mistrzowi MLS.

ZOBACZ WIDEO: Lewandowski będzie żałował transferu? „To nie jest klub krzak”

O ile w Chicago miało dojść do rywalizacji dwóch wielkich marek: Lewandowskiego i występującego w Whitecaps Thomasa Müllera (ostatecznie skończyło się na kolacji, na którą wybrali się dawni partnerzy z Bayernu Monachium), o tyle w Miami na murawie zabraknie najlepszego zawodnika Interu – Lionela Messiego.

Wielcy nieobecni

Gwiazdor ekipy z Florydy jeszcze kilka dni temu wystąpił w przegranym przez Argentynę (0:1) finale mistrzostw świata, a zaraz po nim udał się do Rosario na wakacje, ale też, żeby odwiedzić ojca, który ma kłopoty zdrowotne.

Amerykę opuścił również jego klubowy i reprezentacyjny kolega Rodrigo de Paul, którego w czwartek również zabraknie w składzie Interu. Na murawie prawdopodobnie pojawi się za to inny legendarny piłkarz, Urugwajczyk Luis Suárez, który w latach 2014-2020 był jednym z liderów FC Barcelony.

Jedyny napastnik

Polskich kibiców najbardziej interesuje jednak to, czy w składzie Fire znajdzie się Lewandowski.

Według naszych ustaleń to pewne! Polak rozegra nie tylko więcej minut niż trener Gregg Berhalter chciał dać mu w meczu z Whitecaps (wtedy planował wpuścić nowego napastnika na kwadrans), ale na boisku pojawi się też od pierwszej minuty.

U boku Polaka nie zobaczymy Hugo Cuypersa. Okazało się, że najlepszy strzelec Fire po transferze „Lewego” (któremu wcześniej oddał koszulkę z numerem 9) poprosił o możliwość odejścia i jest o krok od przenosin do meksykańskiego Monterrey. Obecnie Cuypers przechodzi testy medyczne i po ich zaliczeniu transfer zostanie ogłoszony oficjalnie. Chicago ma zarobić 7,5 mln dolarów plus bonusy, nie będzie musiało także płacić wynoszącej około 2 mln dolarów premii dla poprzedniego klubu Belga, KAA Gent.

Wszystko wskazuje więc na to, że gdy Robert pojawi się w składzie, będzie jedynym napastnikiem Fire na boisku.

Menedżer na debiucie Polaka

Lewandowski wraz z nowymi kolegami pojawił się w Miami już we wtorek wieczorem i zameldował  w ekskluzywnym hotelu Loews.

Czarterowy samolot dotarł na Florydę bez większych kłopotów, chociaż przez szalejące na Wschodnim Wybrzeżu burze Federalna Administracja Lotnictwa odwołała ponad 2000 lotów.

Tym razem jednak nic nie powinno stanąć na drodze kapitana reprezentacji Polski przed debiutem w zespole z Chicago. W Miami jest co prawda parno i duszno, a prognozy pogody zapowiadają przelotne deszcze, ale mimo to na mogącym pomieścić 26 tysięcy kibiców Nu Stadium powinno pojawić się około 20 tysięcy widzów.

Wśród nich będzie menadżer Lewandowskiego Pini Zahavi, który w Miami przebywa od kilku dni wraz z żoną.

STS to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych podlega karze. Hazard może uzależniać. 18+

Debiut Roberta Lewandowskiego w amerykańskiej lidze MLS śledź w Wirtualnej Polsce SportowychFaktach. W nocy ze środy na czwartek o godz. 1.30 Inter Miami zmierzy się z Chicago Fire Polaka. Mecz możesz obserwować w relacji live, a zaraz po spotkaniu o godz. 3.30 rozpocznie się na żywo Studio Meczowe, w którym będą eksperci oraz łączenie z naszym korespondentem w Miami – Sebastianem Staszewskim.