
16 lat po zaginięciu Iwony Wieczorek śledczy informują, że natrafili na nowy dowód, który może okazać się bardzo istotny dla całej sprawy. Niezależnie od tego trwają prace w terenie – w tym z wykorzystaniem georadaru.
tak, widać, że prokuratura jest już blisko
15%
być może była taka szansa, ale teraz może być już za późno
28%
nie, w sprawie panuje taka zmowa milczenia, że niczego nie uda się wyjaśnić
57%
Prokuratura: nowy dowód w czasie, kiedy Iwona Wieczorek była w parku
– W związku z prowadzonymi czynnościami w ostatnim okresie pojawił się nowy dowód, który związany jest z czasem i miejscem, kiedy Iwona Wieczorek przebywała w parku Reagana. Z uwagi na dobro postępowania nie możemy ujawnić charakteru tego dowodu – mówi prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej w Warszawie.
Jak wyjaśnia rozmówczyni Trojmiasto.pl, w toku postępowania obecnie prowadzone są „czynności związane z przesłuchaniami świadków oraz czynności w terenie”.
– W tym oględziny z wykorzystaniem georadaru – mówi prokurator.
Prokurator Calów-Jaszewska – pytana o ewentualne przedstawienie zarzutów w sprawie Iwony Wieczorek – odpowiada, że „co do wersji osobowych” śledczy nie mogą podać więcej szczegółów.
Zaginięcie Iwony Wieczorek. Jak do tego doszło?
Przypomnijmy: 19-letnia wówczas Iwona Wieczorek zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 r. Bawiła się w jednej z sopockich dyskotek, pokłóciła się jednak ze znajomymi i wcześniej – po godz. 3 – opuściła imprezę. Nigdy nie dotarła do domu.
Dopiero tydzień po tym, jak rodzina zgłosiła zaginięcie dziewczyny, upubliczniono pierwsze nagrania z monitoringu. Dzięki nim odtworzono drogę, którą Iwona przebyła po wyjściu z klubu.
Katalog.trojmiasto.pl –
Agencje detektywistyczne
Najpierw zeszła Monciakiem w kierunku mola, a później skręciła w kierunku Gdańska i deptakiem przy plaży ruszyła w kierunku Jelitkowa. Nie miała pieniędzy na taksówkę, a w jej komórce wyczerpała się bateria. Z Sopotu do domu (mieszkała na granicy Zaspy i Przymorza
) miała kilka kilometrów.
Wiadomo, że dotarła do wejścia nr 63 na plażę w Jelitkowie
, gdzie uwieczniła ją kamera monitoringu miejskiego. W tym miejscu ślad po Iwonie urywa się.
Ostatnie nagranie, na którym widać Iwonę Wieczorek (przed 4 minutą filmu)
Kolejne sygnały, kolejne poszukiwania
Policja szukała dziewczyny wszystkimi możliwymi sposobami: na lądzie, w wodzie, a nawet z powietrza. Pomagali też wolontariusze.
Mijały kolejne miesiące, pojawiały się kolejne hipotezy, żadnej z nich policja nie mogła jednak potwierdzić. Po 18 miesiącach, w styczniu 2012 r., prokuratura zdecydowała się umorzyć śledztwo. Policjanci jednak nie przestali szukać Iwony. Cały czas pracowali nad sprawą jej zaginięcia – nie w ramach śledztwa, a operacyjnie.
W 2013 roku oficjalnie do sprawy wróciła też prokuratura, która utworzyła specjalną grupę analityków mających jeszcze raz przeanalizować wszystkie ślady i materiał dowodowy. Po raz kolejny jednak nie zbliżono się do rozwiązania sprawy.
Ile razy ogłaszano „przełom” w sprawie Iwony Wieczorek?
O tym, że w sprawie nadal coś się dzieje, w ostatnim czasie informowano kilka razy:
Sprawa Iwony Wieczorek. Nagrania
Poruszenie wywołała także informacja o „kierowcy z białego auta”, który mógłby coś wnieść do sprawy.
Do tej pory jednak nie udało się rozwiązać zagadki zniknięcia Iwony Wieczorek.