Robert Lewandowski w czwartek zadebiutował w barwach Chicago Fire. Choć starcie z Interem Miami rozpoczęło się dla jego drużyny znakomicie, to ostatecznie Polak nie będzie mógł ciepło wspominać pierwszego meczu w nowym klubie.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Chicago Fire przegrało 2:3, Robert Lewandowski opuścił boisko w 62. min, zaliczając tylko jeden strzał. „Trochę czasu na pewno będzie potrzeba, żeby się wkomponować” — stwierdził po meczu polski napastnik.

O tym spotkaniu rozpisywały się światowe media. Portal proceso.hn również zauważył, że Polak potrzebuje czasu.

„Było widać, że brakuje mu jeszcze przystosowania do znacznie szybszego i bardziej chaotycznego tempa MLS. Kilkukrotnie nerwowo gestykulował w kierunku swoich kolegów z drużyny, domagając się od nich spokoju i gry krótkimi podaniami, zamiast wybierać długie piłki i chaotyczną wymianę akcji. Jeśli Lewandowski miał jeszcze jakieś wątpliwości, gdzie trafił, wystarczyło zaledwie 15 minut, aby się przekonał. Podanie jednego ze stoperów Interu Miami do bramkarza Rocco Riosa Novo, który po raz drugi w tym sezonie wyszedł w podstawowym składzie, zakończyło się kuriozalnym golem — golkiper kopnął w powietrze, a piłka wpadła do siatki” — czytamy.

Tak światowe media oceniły Roberta Lewandowskiego

proceso.hn

Tak światowe media oceniły Roberta Lewandowskiego

Robert Lewandowski i Jonathan Bamba mogą zostać „koszmarem dla obrońców w MLS”

Hiszpański „AS” zauważył zaś, że choć występ Polaka nie był bardzo imponujący, to pojawiły się pozytywne oznaki, szczególnie jeśli chodzi o współpracę z jednym z kolegów z zespołu.

„Lewandowski miał dość dyskretny debiut i nawet wcześnie opuścił boisko w drugiej połowie. Nu Stadium było prawdziwym kotłem. Miami chciało udowodnić, że nie jest uzależnione od Messiego, a Chicago chciało zapewnić Lewandowskiemu udane powitanie. Obie drużyny wyszły na boisko, szukając bramki rywala. Bamba i Lewandowski dali pierwsze oznaki tego, że mogą stworzyć duet, który będzie koszmarem dla obrońców w MLS” — napisano.

Hiszpański "AS" o Robercie Lewandowskim

AS.com

Hiszpański „AS” o Robercie Lewandowskim

„Miami Herald” zwrócił uwagę, że kluczowa w tym spotkaniu była postawa Luisa Suareza, który strzelił dwie bramki i odegrał kluczową rolę przy zdobyciu trzeciej. To właśnie on zepsuł debiut Lewandowskiemu.

„[…] Ponieważ Lionel Messi przebywa na wakacjach po tym, jak Argentyna dotarła do finału MŚ, obowiązek założenia opaski kapitańskiej i udźwignięcia ciężaru gry spoczął na jego bliskim przyjacielu i urugwajskiej legendzie, Luisie Suarezie. Zdobył on dwie bramki i poprowadził Miami do zwycięstwa 3:2, psując debiut polskiego gwiazdora Roberta Lewandowskiego w barwach Fire” — możemy przeczytać.

Oto jak oceniono Roberta Lewandowskiego

miamiherald.com

Oto jak oceniono Roberta Lewandowskiego

Chicago Fire następny mecz rozegra w niedzielę, 26 lipca. Wtedy to zmierzy się z New York City FC.