Orlen, jak wynika podanych przez zarząd wstępnych szacunkowych danych operacyjnych za drugi kwartał 2026 roku sprowadził w tym okresie do kraju 45,0 TWh gazu, o 33 proc. mniej niż w pierwszych trzech miesiącach tego roku. I o 5 proc. mniej niż rok wcześniej. Jednak z jednego kierunku dostawy rosły. Chodzi o LNG kupowany na podstawie kontraktów bazujących na indeksie Henry Hub, a więc sprowadzany przez Orlen z USA. Koncern ładuje go na statki w terminalach eksportowych zlokalizowanych głównie na wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej, w Luizjanie (Sabine, Lake Charles) i Teksasie (Ingleside).

W drugim kwartale 2026 roku import z tego kierunku wyniósł 11,6 TWh, o 5 proc. więcej niż w pierwszym kwartale i o 33 proc. więcej niż rok wcześniej. W pierwszym kwartale 2026 roku koncern sprowadził 11 TWh LNG z USA, podczas gdy rok wcześniej tylko 4,2 TWh. Jak widać choć dynamika wyhamowała, głównie z powodu wyższej bazy, to import z tego kraju nadal rośnie. W całym pierwszym półroczu 2026 roku koncern sprowadził z USA 22,6 TWh gazu, o 75,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Stanowiło to 20,1 proc. całego importu.

Rok 2025 był rekordowy dla segmentu LNG. Grupa Orlen odebrała w Terminalu w Świnoujściu 81 dostaw skroplonego gazu ziemnego, o 20 więcej niż rok wcześniej. Łączny wolumen surowca sprowadzonego drogą morską wyniósł 97,3 TWh i był o 37,8 proc. większy niż w 2024 roku. QatarEnergy LNG odpowiadał za 17 transportów. Jednak najwięcej dostaw LNG do Świnoujścia zrealizowano ze Stanów Zjednoczonych 62 ładunki (36,7 TWh), ale przynajmniej jedna z nich przeznaczona była dla ukraińskiego Naftohazu. Koncern korzysta także z terminalu FSRU w litewskiej Kłajpedzie, skąd po regazyfikacji dostarcza gaz na Ukrainę. Orlen miał jeszcze zarezerwowane moce regazyfikacyjne w Montoir we Francji.

Orlen użytkuje na wyłączność osiem zbiornikowców LNG, czarterowanych przez spółkę zależną PGNiG Supply & Trading od norweskiego Knutsen OAS Shipping, pływających pod francuską banderą. Są to Lech Kaczyński (wszedł do służby w 2022 roku), Grażyna Gęsicka, Święta Barbara, Ignacy Łukasiewicz (2023), Józef Piłsudski i Ignacy Jan Paderewski (2025). Ostatnie dwa gazowce Danuta Siedzikówna-Inka i Rotmistrz Witold Pilecki zostały odebrane w marcu 2026 roku. Każda z jednostek ma długość 299 m i szerokość 46 m. Dzięki pojemności 174 tys. m3 LNG może przetransportować ładunek o wolumenie ok. 70 tys. ton LNG, co odpowiada ok. 100 mln m3 gazu ziemnego w stanie lotnym, po regazyfikacji. Orlen wykorzystuje je nie tylko na własne potrzeby – dostarczał LNG m.in. do odbiorców Japonii, Turcji, Wielkiej Brytanii, czy Egiptu.

Zgodnie z czwartkową geolokalizacją jednostek – na portalu vesselfinder – gazowiec Lech Kaczyński płynie z portu Lake Charles w USA, a Grażyna Gęsicka z Venture Global Plaquemines LNG Terminal (także w Luizjanie) do Vilhelmshafen w Niemczech. Święta Barbara opuściła niedawno Terminal w Świnoujściu i przepływa obecnie Cieśniny Duńskie (port docelowy nie został określony). Ignacy Łukasiewicz płynie z teksańskiego portu Ingleside do Rotterdamu. Józef Piłsudski pracuje na Oceanie Indyjskim – płynie z Bintulu w Malezji do Bantagas na Filipinach. Ignacy Jan Paderewski wyruszył z duńskiego portu Scagen do Lake Charles. Danuta Siedzikówna-Inka wypłyneła z japońskiego Kirasazu, i obecnie płynie na zachód od Indonezji. Rotmistrz Witold Pilecki wypłynął z amerykańskiego portu Sabine – port docelowy nie został określony. Niemniej jak widać co najmniej 5 gazowców obsługuje trasy z lub do USA.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:


AppStore


GooglePlay

Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.