Już w piątek odbędzie się jedna z najbardziej zaskakujących walk tego roku — w Tajlandii Mariusz Wach skrzyżuje rękawice z Tysonem Furym. Dla „Króla Cyganów” to pewnego rodzaju rozgrzewka przed starciem z Anthonym Joshuą.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Do zabawnych scen doszło podczas ceremonii ważenia, gdy okazało się, że ważący 120 kg Fury jest aż o 12 kg lżejszy od Polaka. — Zwykle to ja jestem tym jeb… tłuściochem — zareagował ze śmiechem.
Faktycznie takie sytuacje w karierze Fury’ego to rzadkość. To dopiero czwarty raz, kiedy waży mniej niż jego przeciwnik. Poprzednio miało to miejsce podczas jego pierwszej walki z Derekiem Chisorą w 2011 r. — Teraz jestem Panem Szczupłym — śmiał się.
Widać było, że pomiędzy pięściarzami nie ma złej krwi. Zanim zapozowali do zdjęć, obaj pozwolili sobie na żarty.
Walka odbędzie się w ramach gali Max Muay Thai Stadium. Dla „Króla Cyganów” będzie to dopiero drugie starcie od czasu powrotu z emerytury.