Szkoleniowiec częstochowian nie chciał oceniać swoich podopiecznych, ale zwrócił uwagę, że w pierwszej połowie Raków grał zbyt wolno — w trybie ekonomicznym — i to było za mało, by uzyskać korzystny rezultat.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Zdaniem szkoleniowca wpływ na to miał m.in. brak zgrania formacji ofensywnej, którą tworzyli Mahir Emreli, Adin Molnar i Patryk Makuch. Po przerwie było znacznie lepiej, a sporo dobrego wnieśli też rezerwowi.

— Ten mecz pokazał, jak mało brakuje do diametralnie różnych ocen spotkania. Nie wiemy, jaki byłby wynik, gdyby rywale wykorzystali rzut karny. Za to nasza reakcja po przestrzelonym przez rywali rzucie karnym była bardzo dobra i ostatecznie wypracowaliśmy przed rewanżem dwubramkową zaliczkę — podsumował Kroczek.

Natomiast trener Valletty FC Thane Micalief był nieco rozczarowany wynikiem, ale docenił postawę swojego zespołu i bardzo żałował, że przy wyniku 1:1 jego zespół nie wykorzystał rzutu karnego.

— Cieszę się, że moi zawodnicy mogli zmierzyć się z tak wymagającym przeciwnikiem jak Raków. To dla nas bardzo cenny sprawdzian. W rewanżu na Malcie będziemy się starać o odrobienie strat, ale to rywale wystąpią w roli faworytów.

Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa