24.07.2026, 16:10

Radio Gdańsk padło ofiarą żartownisia, który podszył się pod właściciela flagi z finału mundialu (graf: PAR)
Radio Gdańsk opublikowało w czwartek materiał o „Panu Arturze z Chojnic”, który miał się pojawić na finale mundialu w Stanach Zjednoczonych z polską flagą z napisem „Chojnice”. Problem w tym, że flagę na stadion wniósł kto inny, a radio padło ofiarą żartu. Rozgłośnia przeprosiła za pomyłkę.
„Chojnice na mundialu. Dotarliśmy do właściciela flagi” – brzmiał tytuł tekstu na stronie internetowej Radia Gdańsk, opublikowanego tuż po emisji rozmowy z domniemanym właścicielem polskiej flagi z napisem „Chojnice”, jaka pojawiła się na trybunach MetLife Stadium w East Rutherford w New Jersey podczas finałowego spotkania mundialu.
Materiał szybko zniknął ze strony po uwagach internautów, że rozmowę przeprowadzono z kimś zupełnie niezwiązanym ze sprawą.
„[…] daliście się nabrać jak stażyści na skrajny trolling gościa, który bezczelnie podszył się pod mojego kolegę” – napisał na platformie X jeden z jej użytkowników. Wytknął absurdy w wyemitowanym przez Radio Gdańsk materiale.
Rzekomy właściciel flagi miał mówić m.in.: „Przede wszystkim liczę na to, że kolejny mundial odbędzie się w Izraelu bo to jest moje ukochane państwo”, „[…] napis Chojnice i Elbląg daliśmy w sumie dla żartów, nic nas z tymi miejscami nie wiąże”.
Radio Gdańsk przesłało „Presserwisowi” oświadczenie podpisane przez Joannę Matuszewską, dyrektorkę programową stacji:
„Z przykrością muszę poinformować, że dziennikarka Radia Gdańsk została wprowadzona w błąd przez mężczyznę, który podał się za inną osobę, przedstawiając się prawdziwym imieniem i nazwiskiem poszukiwanego przez nią «Pana Artura z Chojnic». W imieniu redakcji przepraszam słuchaczy i osoby, które zostały wprowadzone w błąd, a zwłaszcza pana, pod którego podszył się rozmówca” – napisano w oświadczeniu.
Radio Gdańsk zamierza powrócić do sprawy chojnickiej flagi na mundialu.
(PAR, 24.07.2026)
* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

