W pierwszych 20 dniach lipca 2026 r. wskaźnik ten spadł o 42 proc. w ujęciu rok do roku, jak wynika z danych Administratora Systemu Handlowego (ATS) hurtowego rynku energii elektrycznej. W Sewastopolu w tym okresie zużycie energii elektrycznej zmniejszyło się o 22 proc. w ujęciu rocznym.

W porównaniu z pierwszymi 20 dniami czerwca na Krymie zużycie energii elektrycznej spadło o 28 proc. Kryzys energetyczny na Krymie trwa od końca maja, kiedy to Siły Zbrojne Ukrainy zintensyfikowały ataki na obiekty wytwarzające i dystrybuujące energię w regionie. 26 czerwca wprowadzono stan wyjątkowy, a w lipcu stacje transformatorowe i elektrownie płonęły w wyniku uderzeń praktycznie codziennie.

„Droga do piekła”. Bańka Putina się powiększa. Tak jego ludzie okłamują go w sprawie Krymu Władimir Putin w Pekinie, 20 maja 2026 r. Mieszkańcy niemal wszystkich miast na Krymie od czasu do czasu pozostają bez prądu, w niektórych rejonach półwyspu z powodu niedoboru energii wyłącza się oświetlenie uliczne, a do miejscowości, w których występują długotrwałe przerwy w dostawach prądu, dostarcza się generatory. Jednak z ich tankowaniem również mogą pojawić się problemy, ponieważ Siły Zbrojne Ukrainy blokują dostawy benzyny i oleju napędowego. W tej sytuacji ruch turystyczny na półwyspie, według szacunków, spadł o ponad 60 proc., a na ulicach zaczęto już instalować telefony stacjonarne.

Sądząc po danych z ATS, elektrownia cieplna w Bałakławie w Sewastopolu, która została zaatakowana 14 lipca, nie działa już od 15 lipca. Siły Zbrojne Ukrainy (SZU) trafiły w halę maszynową elektrowni wraz z systemem chłodzenia jednej z turbin firmy Siemens, dostarczonej z pominięciem sankcji. Druga zaatakowana elektrownia cieplna — Taurska — jak wynika z danych ATS, nie pracuje na pełnej mocy.

W ciągu pierwszych 20 dni lipca planowana produkcja energii elektrycznej na Krymie (z wyłączeniem Sewastopola) spadła o 86 proc. w ujęciu rok do roku, a w całym czerwcu o 60 proc. w ujęciu rocznym.

Zużycie energii w minionych dniach miesiąca spadło także w obwodzie woroneskim (o 8 proc. rok do roku) i obwodzie biełgorodzkim (o 4,6 proc.), w Kubaniu (o 7,1 proc.) oraz w obwodzie rostowskim (o 4 proc.), jak wskazują dane ATS. Serwis The Bell wiąże tę dynamikę z ostrym kryzysem paliwowym spowodowanym atakami Sił Zbrojnych Ukrainy na rosyjskie rafinerie oraz niemal zerowym tempem wzrostu gospodarczego Federacji Rosyjskiej.