Co właściwie ma zostać wpisane na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego? Nie chodzi o ochronę samej imprezy, jej obecnego programu ani ustawionych w centrum miasta stoisk. Przedmiotem wpisu mają być tradycje i etos wspólnoty rzemieślniczo-kupieckiej Jarmarku św. Dominika. To wiedza i umiejętności przekazywane pomiędzy pokoleniami, zwyczaje wystawców, pamięć uczestników, przywiązanie mieszkańców oraz relacje tworzące się każdego lata wokół handlu, rzemiosła, kultury i religijnych korzeni wydarzenia.
Badania nad tym dziedzictwem prowadzą dr Aleksandra Paprot-Wielopolska i dr Agnieszka Bednarek-Bohdziewicz z Instytutu Antropologii Uniwersytetu Gdańskiego, związane również z Instytutem Kaszubskim. Jak podkreśla pierwsza z nich, jarmark „nie jest tylko wydarzeniem sezonowym, ale elementem tożsamości i żywą tkanką miasta”.
Badaczki wskazują, że tożsamość jarmarku tworzą trzy nierozłączne elementy – handel, rozrywka i duchowość. Usunięcie któregoś z nich zmieniłoby wydarzenie w zwykły letni festyn. Najmniej widocznym, ale zarazem najcenniejszym zasobem pozostają ludzie – wystawcy wracający do Gdańska od wielu lat, rzemieślnicy kontynuujący rodzinne tradycje, mieszkańcy oraz osoby, dla których coroczna obecność na jarmarku stała się częścią osobistej historii.
Wpis nie ma być więc nagrodą za imponującą metrykę. Dr Paprot-Wielopolska określa go jako „realne narzędzie ochrony i kontynuacji tych tradycji”. Miałby pomóc zachować równowagę pomiędzy historyczną tożsamością jarmarku a jego współczesnym, coraz bardziej komercyjnym charakterem.
Przygotowania rozpoczęły się w 2025 roku. Głównym wnioskodawcą jest Instytut Kaszubski w Gdańsku, który współpracuje z Pomorską Izbą Rzemieślniczą Małych i Średnich Przedsiębiorstw oraz Muzeum Gdańska. Projekt wspierają Międzynarodowe Targi Gdańskie.
W czasie ubiegłorocznej edycji prowadzono obserwacje etnograficzne i dokumentację fotograficzną. W kolejnych miesiącach przeprowadzono ponad 20 pogłębionych wywiadów z rzemieślnikami, uczestnikami i organizatorami. Historycy prowadzili kwerendy archiwalne w Polsce i za granicą, a mieszkańcy Gdańska odpowiadali w ankietach na pytania dotyczące znaczenia wydarzenia i poparcia dla planowanego wpisu.
Ważnym etapem były marcowe konsultacje w Wielkiej Sali Wety Ratusza Głównego Miasta. Wzięło w nich udział kilkadziesiąt osób, przede wszystkim rzemieślnicy, wystawcy i stali uczestnicy jarmarku. Podczas części warsztatowej określano, jakie elementy tradycji powinny znaleźć się we wniosku, jakie wartości wymagają ochrony oraz co może zagrozić ich zachowaniu. Uczestnicy pracowali również nad nazwą wpisu i przyszłym programem ochrony.
Nie była to formalność. Zgodnie z zasadami ochrony niematerialnego dziedzictwa, wniosek powinien wyrastać z doświadczenia osób, które daną tradycję podtrzymują i przekazują dalej. To one nazywane są depozytariuszami. Dr Paprot-Wielopolska podkreśla: „Bez ich zgody, zaangażowania i głosu nie ma mowy o wpisie”.
Podczas konsultacji przez aklamację wybrano reprezentanta tego środowiska. Został nim Robert Niemiec z Pracowni Rękodzieła „Jednorożec Unicornis” w Olkuszu, od lat związany z gdańskim jarmarkiem. Jako główny depozytariusz współtworzył treść wniosku i podpisze dokument w imieniu środowiska, potwierdzając autentyczność oraz znaczenie opisywanej tradycji.
Krajowa Lista Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego jest prowadzona w związku z ratyfikowaniem przez Polskę Konwencji UNESCO z 2003 roku. Nie jest to jednak Lista Światowego Dziedzictwa UNESCO, lecz krajowy spis żywych tradycji, zwyczajów, praktyk i umiejętności. Obecnie obejmuje 129 wpisów. Z Gdańska znalazła się na niej dotąd kultura carillonowa. Na liście są także pokłony feretronów podczas pielgrzymek na Kalwarię Wejherowską.
Sam wpis nie zapewnia tradycji ochrony prawnej właściwej dla materialnych zabytków. Nakłada jednak na depozytariuszy obowiązek przygotowania i realizowania programu ochrony. Trzeba wskazać działania, które pomogą przekazywać wiedzę kolejnym pokoleniom, wspierać rzemieślników, dokumentować zwyczaje oraz reagować na zjawiska zagrażające tożsamości jarmarku.
Andrzej Bojanowski, prezes Międzynarodowych Targów Gdańskich, zaznacza, że cały proces jest „zobowiązaniem do ochrony dziedzictwa rzemiosła, handlu i lokalnej przedsiębiorczości, a nie jedynie formalnym celem”. Dlatego w prace włączono nie tylko instytucje i naukowców, lecz przede wszystkim ludzi, którzy co roku przywożą do Gdańska swoje wyroby, historie i doświadczenia.
Początki tradycji prowadzą do gdańskich dominikanów. W 1260 r. papież Aleksander IV zezwolił zakonnikom na udzielanie 100-dniowych odpustów w dniu święta ich założyciela. Religijnej uroczystości zaczęło towarzyszyć spotkanie kupców, rzemieślników i pielgrzymów. Pierwsze pewne źródłowe wzmianki o samym jarmarku pochodzą z 2. poł. XIV wieku.
Z czasem wydarzenie rozrosło się poza otoczenie klasztoru. Do gdańskiego portu przybywały statki z różnych części Europy, a obok kupców pojawiali się kuglarze, akrobaci i wędrowne trupy teatralne. W 1568 r. nuncjusz apostolski Giulio Ruggieri pisał o wielkim sierpniowym jarmarku, na który zachodnie narody przywoziły drogą lądową i morską towary oraz kosztowności.
Wielowiekową tradycję przerwała II wojna światowa. Wydarzenie powróciło w 1972 r., z inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Gdańska i redakcji „Wieczoru Wybrzeża”. Zdaniem badaczek właśnie ten powrót, po ponad 30 latach przerwy, najlepiej pokazuje, że jarmark nie jest wyłącznie ofertą handlową. Został przywrócony, ponieważ mieszkańcy potrzebowali go jako części miejskiego rytuału i własnej pamięci. Do nazwy Jarmark św. Dominika powrócono w 1991 roku.
Tegoroczne hasło brzmi: „Tu każdy ma swoją historię”. Na Targu Węglowym stanie Domek Wspomnień, w którym będzie można obejrzeć jarmarkowe pamiątki, pozostawić własną opowieść i otrzymać pieczęć z kogutem. Strefa Kolekcjonerów zostanie przeniesiona z Długich Ogrodów na Targ Węglowy.
W jarmarku weźmie udział ok. 715 wystawców, w tym 250 z Pomorza i prawie 150 z Gdańska. Zaplanowano niemal 300 koncertów, warsztatów, pokazów i innych wydarzeń.
Uroczysta ceremonia otwarcia rozpocznie się w sobotę 25 lipca o godz. 12 na przedprożu Dworu Artusa. W tym roku przygotowano ją w formie widowiska musicalowego, którego kanwą stały się wspomnienia R. Niemca. Po ceremonii ulicami miasta przejdzie barwna parada. Jarmark potrwa do 16 sierpnia.