Radosław Sikorski

Zabójstwo Rosjanina. Zatrzymani Białorusini zwolnieni do domu

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: PAP/Albert Zawada

Każde ostrzeżenie przed terroryzmem traktujemy poważnie – oświadczył wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, pytany o komunikat białoruskiego resortu dyplomacji. Polska miała otrzymać informacje o możliwym zamachu terrorystycznym na terenie naszego kraju.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Białorusi zamieściło w czwartek na swojej stronie internetowej informację o spotkaniu z polskim chargé d’affaires na Białorusi Krzysztofem Ożanną, na którym przekazano informację o możliwym zamachu terrorystycznym, do którego miałoby dojść na terytorium Polski.

Dziennikarze spytali w piątek w Warszawie o sprawę szefa polskiej dyplomacji. – To jest sprawa sprzed kilkunastu godzin, którą jeszcze badamy, ale oczywiście każde ostrzeżenie przed terroryzmem traktujemy poważnie i weryfikujemy – powiedział Radosław Sikorski

Co zawierał komunikat MSZ Białorusi?

Według Białorusinów „przebywająca w Polsce osoba, skazana w Republice Białoruś na podstawie szeregu artykułów Kodeksu karnego i która niedawno została pozbawiona przez polskie władze dodatkowej ochrony i prawa pobytu w kraju, przygotowuje akt terrorystyczny, którego głównym celem mają być niepełnoletnie dzieci mieszkającej w Polsce aktywistki, mającej białoruskie obywatelstwo, a motywem miała być zemsta za niedostateczne wysiłki z jej strony w sprawie zachowania przez wspomnianą osobę wymienionego wyżej statusu w Polsce”. 

W komunikacie dodano, że Mińsk jest gotowy przekazać dodatkowe informacje, jeśli zajdzie taka potrzeba, odpowiednim polskim służbom.

W czwartek o te informacje był pytany rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. – Nie komentuję medialnych doniesień na ten temat. Zapewniam jednak, że polskie służby nigdy nie bagatelizują żadnego niepokojącego sygnału i do wszystkich informacji o ewentualnych zagrożeniach podchodzą z należytą powagą i stanowczością. Naturalną rzeczą jest również to, że w takich przypadkach żadne służby specjalne na świecie, na takim etapie, nie informują o tym czy i ewentualnie, jakie kroki podejmują – powiedział.