Pięściarski mistrz i jego żona Paris tworzą jedną z najbardziej wyrazistych i wielodzietnych par w brytyjskim świecie sportu i show-biznesu.

Wspólnie wychowują siedmioro dzieci, których życie regularnie śledzą fani: najstarszą, 16-letnią obecnie Wenezuelę, 14-letniego Prince’a Johna Jamesa, 9-letniego Prince’a Tysona II (nazywanego „Tutty”), 8-letnią Valencię, 7-letniego Prince’a Adonisa, 4-letnią Athenę oraz najmłodszego, 3-letniego Prince’a Rico.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Imiona chłopców odzwierciedlają cygańskie korzenie boksera, który powtarza, że sam jest królem, więc jego synowie pozostaną książętami (Prince), dopóki sami nie zapracują na swoje imię. Wokół rodziny Furych w ostatnich miesiącach dzieje się bardzo dużo, a ich codzienność stała się głównym wątkiem najnowszych sezonów hitowego reality show Netflixa „At Home with the Furys”.

Fury zmienił dom, bo odwiedzali go szaleńcy

Niedawno rodzina musiała podjąć radykalną decyzję o całkowitej przeprowadzce z dotychczasowego domu w Morecambe na Wyspę Man. Tyson Fury wyznał w wywiadach, że zmusiły go do tego permanentne naruszenia prywatności przez psychofanów i intruzów nachodzących jego posiadłość.

— Kiedy ludzie wiedzą, gdzie mieszkasz, w każdej chwili możesz stać się celem. Dlatego się przeprowadziłem, a mój adres pozostaje tajny — mówił w kwietniu pięściarz, cytowany przez itv.com.

Jak wyjaśnił, ostatecznym impulsem do wyprowadzki był szczególnie niebezpieczny incydent. — Kroplą, która przelała czarę goryczy, był moment, gdy jakiś szaleniec przedostał się przez moje ogrodzenie. Brama ma ponad 12 metrów długości. Mam psa obronnego, mam wszelkie zabezpieczenia. Policja przyjechała, a ten człowiek powiedział: „Przyjechałem, żeby Tyson i Paris mnie adoptowali” — opowiadał Fury.

— Nie było mnie wtedy w domu, byłem na siłowni. Paris zadzwoniła do mnie przerażona. Ten człowiek mógł mieć przy sobie nóż albo cokolwiek innego. Musiałem nawet odłączyć domofon przy bramie, bo dzwonił przez całą noc, praktycznie w każdy weekend. Pod dom podjeżdżali dziwacy, pijani ludzie, parkowali przed posesją i dzwonili do drzwi z pytaniem: „Czy Tyson jest w domu?” — tłumaczył mocno rozżalony.

Pięściarz przyznał, że podobnych sytuacji było mnóstwo. — Przez mój dom przewinęły się chyba miliony wariatów. Kiedyś pojawił się facet ubrany od stóp do głów w muszle. Wyglądał jak kompletny szaleniec. — Bóg przysłał mnie tutaj, żebym z tobą porozmawiał — powiedział.

Jak wspomina, jego menedżer Spencer Brown znalazł prosty sposób na zakończenie tej wizyty. — Spencer zaoferował mu 20 funtów. Ten natychmiast je wziął i zniknął. Większość tych ludzi nie miała złych zamiarów, ale skąd mam wiedzieć, kiedy pojawi się ktoś naprawdę niebezpieczny?

Fury ujawnił, że był również celem zorganizowanej grupy przestępczej. — Byłem także na celowniku zagranicznych złodziei. Przyjechali do Wielkiej Brytanii, żeby okraść mnie i kilka innych znanych osób, a potem wrócić do swojego kraju — wyjaśniał na łamach itv.com.

Fury wydał za mąż 16-letnią córkę

Prawdziwą sensacją w brytyjskich mediach okazał się niedawny, huczny ślub najstarszej córki Wenezueli, która w wieku 16 lat poślubiła 19-letniego boksera amatora, Noaha Price’a.

16-letnia Venezuela Fury, najstarsza córka Tysona i Paris Fury, poślubiła 19-letniego Noaha Price’a podczas wystawnej ceremonii w Royal Chapel of St John na Wyspie Man. Do ołtarza odprowadził ją ojciec, a po ceremonii nie krył wzruszenia. — To było piękne. Ona nie jest już Fury — powiedział Tyson. Na weselu bawiło się 18 druhen, wśród gości pojawiła się m.in. Molly-Mae Hague z córką Bambi, a podczas przyjęcia nowożeńcy zatańczyli pierwszy taniec do wykonywanego na żywo przez Petera Andre przeboju „Mysterious Girl”. Przygotowania i przebieg uroczystości ponownie rejestrowały kamery Netfliksa na potrzeby nagrywanego programu.

Fury przygotowuje się do walki z Mariuszem Wachem

Brytyjski pięściarz po kilkunastu miesiącach przerwy ponownie pojawił się między linami. W kwietniu 2026 r. Brytyjczyk pokonał Arslanbeka Machmudowa, a dużą część przygotowań do tego powrotu odbył w Tajlandii. Pobyt w tym kraju zrobił na byłym mistrzu świata wagi ciężkiej ogromne wrażenie — Fury wielokrotnie mówił o wyjątkowej więzi, jaka połączyła go z lokalną społecznością, oraz o chęci odwdzięczenia się za okazane wsparcie i gościnność.