OGLĄDAJ. Renata Grochal i Roch Kowalski w „Strefie Wpływów”

Prezydent Karol Nawrocki zaproponował, żeby 27 września odbyło
się ogólnopolskie referendum. Pytanie ma brzmieć: czy jest pan/pani za
realizacją przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej?  

Zgodę na przeprowadzenie referendum musi wyrazić Senat. Już
raz wyższa izba parlamentu nie zgodziła się na taką inicjatywę prezydenta, a
pytanie również dotyczyło polityki klimatycznej UE. Wówczas głowie państwa zarzucano,
że stawia pytanie z tezą, bo wskazywał w nim na „wzrost kosztów życia obywateli”.

Redakcja poleca

Renata Grochal w podcaście „Strefa Wpływów” zaznaczyła, że „w
Senacie oczywiście większość ma koalicja rządząca, która jest przeciwna takiemu
referendum”. – Z koeli inne referenda, poza akcesyjnym do Unii Europejskiej,
pokazują, że Polacy lubią demokrację przedstawicielską, czyli raz na jakiś czas
idą do wyborów i wybierają swoich przedstawicieli. To oni decydują o tym, jak
biegną sprawy w Polsce. Ale może każdy prezydent musi mieć swoją porażkę
referendalną – powiedziała dziennikarka.

Roch Kowalski podkreślił, że dziwi się inicjatywie Karola
Nawrockiego. – Bo w pierwszej wersji tego pytania wprost była sugestia
odpowiedzi na „nie”, jeśli chodzi o politykę klimatyczną. Zasugerowano też, że
jeśli nie zgadzamy się na politykę klimatyczną, to de facto oznacza to także
wyjście z Unii Europejskiej – stwierdził.

Roch Kowalski: może część Polaków chce twardszej polityki klimatycznej

Jak dodał, „teraz prezydent zaproponował takie suche pytanie
– bez sugerowania odpowiedzi”. – Natomiast jest to pytanie, które można zadać
Polakom w sondażu. Ale ważne jest to, jakie skutki prawne miałoby wywołać proponowane referendum. Jeśli większość Polaków byłaby przeciwna polityce klimatycznej Unii,
to co to oznacza? Czy to jest wezwanie rządu do tego, żeby zmieniał politykę
klimatyczną Unii Europejskiej? Czy to jest wezwanie do tego, żebyśmy się
wypisali z tej polityki? A poza tym być może część Polaków chce twardszej polityki klimatycznej Unii Europejskiej? – powiedział Roch Kowalski.

Dziennikarz wskazał, że „pytanie: czy jesteś za obecną polityką, wcale nie determinuje, jakie są motywacje odpowiedzi”. – Można być przeciwko,
bo ona jest zbyt radykalna, a można być przeciwko, bo według niektórych będzie
zbyt miękka. To pytanie jest do kosza. Nie ma w ogóle sensu pytać społeczeństwa
o takie rzeczy – podkreślił.

Renata Grochal z kolei zaznaczyła, że nie należy się
spodziewać dużego zainteresowania społecznego inicjatywą prezydenta. – Dzisiaj
prawica żyje rozłamem w Prawie i Sprawiedliwości. Jeśli referendum ma być 27
września, tuż po wakacjach, to naprawdę nie będzie żadnej kampanii
referendalnej i frekwencja będzie bardzo niska – powiedziała dziennikarka.

Roch Kowalski dodał, że „nie rozumie strategii prezydenta” w
tym zakresie. – Karol Nawrocki wie, że nie znajdzie dla tej inicjatywy
większości w Senacie. Prezydent może pokrzykiwać, że chce referendum, ale jak
nie będzie go chciała większość parlamentarna, to tego referendum nie będzie – podsumował.  

Redakcja poleca